Urszula Hajn: Pierwsza Komunia Święta. Niby taka „święta”, ale podarki stały się już jej nieodłącznym elementem. Czym się kierować wybierając prezent dla dziecka na tę okazję?

Reklama


Artur Król: Popularne jest obecnie podejście, które sugeruje, aby wybrać coś związanego z okazją i tradycyjnego - obrazek, itp. Warto się jednak tutaj zastanowić, czy taki prezent zostanie przez dziecko faktycznie doceniony i zauważony. Można wprawdzie uznać, że będzie to "pamiątka pierwszej komunii", ale w tym momencie należałoby sobie zrobić własny rachunek sumienia. Zapewne sami mamy jakieś pamiątki po pierwszej komunii. Może właśnie takie pamiątkowe prezenty, może zdjęcia. Czy wracamy do nich często? Czy w ogóle do nich wracamy? Czy może raczej jest to jak z nagraniami ze studniówki, które zostają raz obejrzane, a następnie leży zapomniane gdzieś w szafie?


O ile dziecko samo nie jest bardzo zaangażowane w całą otoczkę Komunii, warto się więc zastanowić czy nie wybrać prezentu mniej związanego z komunią, a bardziej pasującego do zainteresowań dziecka, tak aby była to pamiątka przede wszystkim dla niego. Pozytywne emocje związane z upragnionym prezentem zostaną dodatkowo powiązane z uroczystością, dzięki czemu bardziej zapadnie ona w pamięci. Nie chodzi o to, żeby prezent ten był drogi, natomiast niech będzie dopasowany do tego, co dla dziecka jest faktycznie atrakcyjne.


Jednocześnie nie należy też popadać w przesadę i kupować dziecku prezent za kilka tysięcy, tylko dlatego, że pasuje on do jego zainteresowań. Warto dobrać prezent do faktycznej sytuacji i potrzeb dziecka. Nie można również popadać w rywalizację p.t. "dziadek kupił rower, to ja muszę kupić komputer, bo nie wypada dać czegoś tańszego" - w tym święcie chodzi o dziecko, a nie o popisy dorosłych.


Często słyszymy, że wystawne i drogie prezenty zamazują prawdziwą wagę tego wydarzenia a dzieci wchodzą w rolę konsumentów… Czy tak być musi?
Wszystko zależy od tego, w jaki sposób jest to przedstawiane i na co stawiany jest nacisk. Nawet drogie prezenty mogą być przedstawione jako dodatek do całości. Jeśli jednak dorośli celowo podkreślają cenę i wartość prezentów, to również dzieci będą się bardziej na nich skupiały.


Czy można „rozpuścić” dziecko prezentami? Jak tego uniknąć?
Przede wszystkim nie przyzwyczajać dziecka do prezentów jako naturalnej konsekwencji czegoś - dobrego zachowania, dobrej oceny, itp. Zmieniamy wtedy motywację dziecka z wewnętrznej na zewnętrzną, co jest procesem szkodliwym i trudnym do odwrócenia.

Artur Król - psycholog, trener i coach, specjalizuje się w pracy z nieśmiałością i pewnością siebie oraz problemami emocjonalnymi. Jego artykuły dostępne są na stronie www.krolartur.com