Jak donosi "Fakt", ekspremier i jego wybranka odwiedzili w Londynie razem przychodnię, w której Marcinkiewicz ma pakiet zdrowotny. Tym razem . Czyżby przyszłą panią Marcinkiewiczową zaatakował panujący wirus grypy? Na szczęście nie.
Okazuje się, że . No i jaka w tym sensacja? Pani Iza zasługuje co najwyżej na pochwałę, bo powinny na stałe wpisać się nawet w najbardziej napięte terminarze kobiet.
Jednak jak czytamy w tabloidzie – tym razem mogło nie chodzić o profilaktyczne badanie, a... . Stąd być może wspólna wizyta w przychodni. W takich radosnych chwilach dobrze jest mieć obok siebie partnera, którego się kocha. A Kazimierz z pewnością Izę kocha, bo cierpliwie czekał pod drzwiami gabinetu ginekologicznego.
Zresztą jak bardzo ją kocha, mogliśmy się niedawno przekonać, oglądając nagranie ze studia TVN w Londynie: Izabela: Kochasz mnie? Kazimierz: Bardzo!
Kto wie, może to właśnie dlatego Wcześniej uroczystość planowano na sierpień. Teraz, jak twierdzą znajomi Kazimierza
Marcinkiewicza, wesele miałoby odbyć się lada moment! Dlaczego "młodej parze" tak bardzo zależy na czasie?
Jeśli tak, to życzymy wszystkiego najlepszego. Ale podpowiadamy, że przede wszystkim . Spokój, cisza i odprężenie… Spacery, zdrowa dieta i chwila relaksu przy dobrej poezji...