Dziennik Gazeta Prawana logo

Ania Przybylska woli być z dziećmi

24 sierpnia 2008, 08:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
O Annie Przybylskiej, jednej z najseksowniejszych polskich aktorek, znów zrobiło się głośno. Już we wrześniu wejdą do kin trzy filmy z jej udziałe. Dla niej najwazniejsza jest jednak rodzina, dla niej potrafi nawet zrezygnować z ciekawej roli.

Anna Przybylska od dwóch lat mieszka w tureckim mieście Antalya. Jej życiowy partner Jarosław Bieniuk jest piłkarzem tamtejszego klubu. Mimo że aktorka przyjeżdża do naszego kraju jedynie raz na dwa, trzy miesiące, jej kariera rozwija się w zawrotnym tempie.

Już wkrótce wielbiciele jej talentu będą mogli zobaczyć ją w kilku filmach: "Limo Driver” z amerykańskim gwiazdorem Christopherem Lambertem w roli głównej, w "Lekcjach pana Kuki” oraz "Izolatorze”, opartym na głośnej sprawie tajemniczego morderstwa ministra Jacka Dębskiego, gdzie wciela się luksusową prostytutkę. To jednak seriale, a nie filmy fabularne, przyniosły jej największą popularność. Widzowie pokochali ją jako Marylkę ze "Złotopolskich” oraz doktor Karinę w "Daleko od noszy”. Anna Przybylska nie ma aktorskiego wykształcenia, ale nieraz już udowodniła, że ten zawód jest jej powołaniem.

"Skupiam się przede wszystkim na bohaterce, którą mam zagrać" - mówi dziennikarzom. "Istotny jest oczywiście również sam scenariusz" - musi być naprawdę interesujący.

Przed dokonaniem wyboru staram się dowiedzieć od innych, jak się z danym reżyserem pracuje. Na planie emocje często potrafią wziąć górę, więc lepiej wiedzieć wcześniej, z kim się ma do czynienia.

Choć podkreśla, że aktorstwo jest dla niej bardzo ważne, na pierwszym miejscu zawsze stawia rodzinę. Nie ukrywa, że jest spełniona i szczęśliwa w życiu osobistym. Swój siedmioletni związek z piłkarzem Jarkiem Bieniukiem aktorka podsumowuje krótko:

"Nasza miłość jest na pewno dojrzalsza. I mocna. Prawdziwa. Każdemu życzyłabym takiego partnerstwa jak nasze" - wyznaje szczerze w wywiadach. Natomiast dla dzieci - 6-letniej córki Oliwii i 3-letniego synka Szymona aktorka zrezygnowała z roli Marylki ze "Złotopolskich”. "Oliwia idzie do zerówki, Szymon do przedszkola i musimy być jak najczęściej razem. Dzieci są w takim wieku, że bardzo potrzebują mojej obecności. To im należy się mój czas, a nie postaci serialowej" - tłumaczyła Anna Przybylska swoją decyzję. Na szczęście nie zrezygnowała całkiem z aktorstwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj