W ubiegłym roku pandemia zmusiła wielu Polaków do zrewidowania, a nawet odwołania wakacyjnych wyjazdów. W tym roku jest podobnie. Niemal połowa badanych przyznaje, że koronawirus ponownie krzyżuje ich zamiary. Ponad 36 proc. Polaków podkreśliło, że z powodu pandemii zawiesiło plany wakacyjne i czeka na rozwój sytuacji. Około 30 proc. zrezygnowało przez nią z wypoczywania za granicą, a po 18 proc. musiało zmienić miejsce lub termin wyjazdu.
Sytuacja jest o tyle lepsza, że w tym roku od razu na etapie podejmowania decyzji można uwzględnić czynnik epidemiczny. Widać też, że Polacy są spragnieni wyjazdów, bo w ubiegłym roku połowa z nas została w domach.
– – mówi Karolina Łuczak, rzeczniczka Provident Polska.
Co czwarty Polak nie podjął wprawdzie jeszcze decyzji, gdzie spędzi wakacje, ale 30 proc. już wie, że zostanie w domu. Na wyjazd, ale w kraju, zdecyduje się co trzeci z nas.
– – podkreśla Karolina Łuczak.
Wiele osób zniechęca także niepewność co do sytuacji epidemicznej w momencie wyjazdu. Ponadto zwracamy uwagę także na obostrzenia w krajach, do których podróż rozważamy.
Z badania Barometr Providenta wynika, że pandemia wpłynie także na wydatki wakacyjne. Tylko 22 proc. takiego wpływu nie widzi. Za to prawie 40 proc. ma skromniejsze plany, a ok. 28 proc. podkreśla, że niepewność związana z pandemią podniesie koszty ich urlopu. Średnio Polacy wydadzą na ten cel nieco ponad 2,1 tys. zł. Niemal 30 proc. zamierza się zmieścić w kwocie do 1 tys. zł, a 24,6 proc. przeznaczy na wakacje 3 tys. zł lub więcej.
–– mówi rzeczniczka Provident Polska. –