- Jeszcze kilka tygodni temu, bo w połowie listopada, sytuacja w kraju wyglądała fatalnie – liczba osób zakażonych Covid-19 była najwyższa od początku pandemii. Mimo że zakaz organizowania wesel obowiązuje od 24 października, kiedy to cała Polska została objęta czerwoną strefą, listopadowe dane dodatkowo nie budziły w narzeczonych nadziei na wydanie przyjęcia – mówi Anna Machnowska z portalu PlanujemyWesele. - Na szczęście grudniowe statystyki mówią o spadku liczby zachorowań i jednocześnie skłaniają do pytań o to, co i kiedy będzie można zorganizować.

Reklama

Aktualne obostrzenia związane z organizacją ślubów i wesel

Zasady obowiązujące branżę ślubną w grudniu nie pozostawiają złudzeń – wesel organizować nie można i nie ma od tej reguły wyjątku. Obostrzenia, które zostały wprowadzone 24 października, objęły również działalność innych, pokrewnych przyjęciom ślubnym, podmiotów. Przede wszystkim rząd zawiesił wówczas stacjonarną działalność lokali gastronomicznych oraz restauracji, przy jednoczesnym dopuszczeniu wyłącznie usług na wynos i/lub z dowozem. Od końca października nie można też spotykać się podczas domowych imprez z więcej niż 5 osobami, chyba, że są członkami naszego gospodarstwa domowego lub wspólnie z nami gospodarują, a w kościołach obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa (wyłączeni są z niego tylko: kapłan oraz para młoda). Ustalono też limit osób, które mogą wspólnie przebywać w kościele – dopuszczona jest 1 osoba na 7m2.

21 listopada do powyższych regulacji, w związku ze wzrostem liczby zakażeń Covid-19, doszły nowe. W kościołach na 15 m2 mogła przebywać tylko 1 osoba, a wierni zobowiązani zostali do zachowania min. 1,5 m od innych osób i zakrywania nosa i ust. Od 28 listopada w imprezach i spotkaniach organizowanych w domu może uczestniczyć maksymalnie 5 osób. Do tego limitu nie wliczamy osoby zapraszającej na imprezę oraz osób, które wspólnie mieszkają lub gospodarują z tą osobą. Zakaz organizacji wesel, działalności restauracji i hoteli oczywiście podtrzymano.

Wesele po Nowym Roku?

Co będzie dalej? Odpowiedź na to pytanie jest uzależniona od rozwoju sytuacji epidemicznej w Polsce. Fakt jest taki, że o ile cokolwiek w zakresie obostrzeń się zmieni, to nastąpi to dopiero po 28 grudnia – aktualne przepisy obowiązują do 27 grudnia. W zależności od tego, czy liczba osób zakażonych koronawirusem będzie maleć lub rosnąć, rząd przewiduje dwie strategie (zostały one ogłoszone 21 listopada). W przypadku spowolnienia tempa rozprzestrzeniania się wirusa po 28 grudnia istnieje możliwość powrotu do podziału Polski na trzy strefy: czerwoną, żółtą i zieloną. Mniej optymistyczny scenariusz zakłada nawet wprowadzenie kwarantanny narodowej.

- Czy będziemy mogli bawić się na własnym (lub cudzym) weselu już po 28 grudnia? Pozostaje nam bardzo mocno liczyć na utrzymywanie się takiego poziomu zakażeń Covid-19 w najbliższych tygodniach, jaki obserwujemy obecnie. Tylko taka sytuacja umożliwi powrót do podziału Polski na strefy, z których, jak wiadomo, w strefie żółtej i zielonej dopuszczone jest organizowanie wesel – ma nadzieję ekspertka.

Co można zaplanować?

Czas, kiedy świętowanie z najbliższymi tego dnia jest zabronione, absolutnie nie oznacza, że w temacie przygotowań do własnego ślubu nie można nic zrobić.

- Zdecydowana większość firm i usługodawców weselnych (czy nawet organizatorów targów ślubnych!) działa sprawnie w internecie i błędem byłoby z takiego stanu rzeczy nie skorzystać. Lockdown weselny wykorzystajcie na dokładne zapoznanie się z ofertami zespołów, DJ-ów, sal weselnych, a także z portfolio fotografów i kamerzystów. Zachęcamy Was do dopytywania usługodawców (zamiast rozmów telefonicznych polecamy te z kamerką na czacie) o ich sposoby na dostosowanie się do panujących restrykcji sanitarnych – radzi Anna Machnowska.

Ustalenia mailowe, wymuszone obecną sytuacją epidemiczną, mają tę zaletę, że... nie znikają. To bardzo ważne, abyście nawet najbardziej szczegółowe informacje (na przykład te dotyczące ewentualnych dodatkowych opłat za salę weselną w przypadku niezapewnienia minimalnej liczny gości) mieli w mailu. Usługodawców warto zapytać o to, czy za zmianę terminu, spowodowaną obostrzeniami koronawirusowymi, będą pobierać opłaty. A także o każdą inną kwestię, która przyjdzie Wam do głowy... Teraz czasu na takie ustalenia jest więcej niż zwykle, a ślubni specjaliści szczególnie czekają na Was przy swoich komputerach.