O co dokładnie chodzi? O wypowiedź scenarzystki, która padła w rozmowie z Wirtualną Polską. Łepkowska powiedziała, że jej zdaniem nie końca doprasowany wygląd Małgorzaty Trzaskowskiej z niedzielnego wieczoru wyborczego mógł nie podobać się większości społeczeństwa.
"Myślę, że wiele osób oglądając ją, pomyślało: "Kurczę, no zaraz, no ona się nawet nie uczesała dokładnie, te włosy niespięte. Jak ona wygląda? Nie no, my potrzebujemy kogoś takiego eleganckiego jak prezydentowa Dudowa" - stwierdziła Łepkowska.
Dodała też, że wielu ludziom prezencja pierwszej damy zapewne kojarzy się z "głową od fryzjera" i właśnie takim wizerunkiem, jaki kreuje Agata Duda. Scenarzystka powiedziała, że Małgorzata Trzaskowska na wieczorze wyborczym wyglądała tak samo jak na spotkaniach, które odbywała podczas kampanii, a tak nie powinno być. Wspomniała o balerinkach i t-shirtach, które z jakiegoś powodu uznała wręcz za symbol rozpoznawczy Trzaskowskiej. Choć w niedzielny wieczór pani Małgorzata nie miała na sobie tych elementów garderoby, zdaniem Łepkowskiej, wyglądała zbyt swobodnie i casualowo, a jej fryzura była przysłowiowym gwoździem do trumny.
W dalszej części postu ekspertka dodała, że woli skromność, która jest prawdziwa i widać, że nie pracował nad nią sztab speców. Nie zabrakło też bezpośredniego prztyczka pod adresem Łepkowskiej.
- napisała Wróblewska.
Z którą panią się zgadzacie?