Z jednej strony musimy stosować się do zaleceń rządu, chronić siebie i innych poprzez noszenie maseczek w miejscach publicznych. Z drugiej strony zasłonięcie nosa i ust znacznie utrudnia oddychanie i przez to przyjemność staje się udręką.
- i - potwierdził w rozmowie z runnersworld.com Timothy Lyman, certyfikowany trener osobisty i autor programów szkoleniowych.
Wydolność organizmu, szczególnie podczas pierwszych takich treningów, może szybko się pogorszyć. W pewnym momencie nawet u bardzo wysportowanej osoby, która będzie oddychała za szybko, może dojść do zaburzeń. Pojawią się wtedy ból głowy, szybkie tętno i duszności.
- - podkreśla Hannah Daugherty, trenerka personalna i ekspert do spraw zdrowia. - - dodała Hannah Daugherty.
Eksperci zwracają również uwagę na to, że gdy uprawiamy sport w masce, to bardzo szybko staje się ona wilgotna i zamiast chronić przed infekcją, zwiększa jej ryzyko. W ten sposób sami stajemy się też większym zagrożeniem dla innych.
W Polsce bieganie bez maseczek jest możliwe na razie jedynie w lasach.