Dziennik Gazeta Prawana logo

Nagość zawsze się sprzeda! Właściciel siłowni genialnie wykorzystał potencjał swoich bezczynnych pracowników

8 maja 2020, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mężczyzna trzyma hantel
Mężczyzna trzyma hantel/shutterstock
W trudnych czasach trzeba być przede wszystkim elastycznym w prowadzeniu biznesu. 

Rząd Tajlandii podjął decyzję o zamknięciu wszystkich siłowni i klubów fitness w kraju. Z tego względu wielu trenerów stało się bezrobotnych. Na ciekawy pomysł wpadł Nattapong Panastien - właściciel siłowni z Chiang Mai. Przedsiębiorca zaczął prowadzić sklep z owocami, w którym zatrudnił swoich pracowników - trenerów fitness i instruktorów z siłowni. Sklep wyróżnia się tym, że pracują w nim skąpo ubrani sprzedawcy, którzy eksponują swoją muskulaturę. Sklep Bsamfruit robi furorę wśród klientów.

- - powiedział Nattapong Panastien. -- stwierdził właściciel sklepu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X-news
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj