"Love is blind" to program, który wzbudził ostatnio sporo emocji. Jedną z par, która poznała się w programie i zdecydowała na zawarcie związku małżeńskiego są Damian i Marta. Wielu widzów mocno im kibicowało, bo ich relacja była tą, która w show rokowała najbardziej.
Przez dłuższy czas obydwoje nie relacjonowali, co dzieje się w ich związku. Nie pojawili się również w ostatnim odcinku tzw. "Reunion", które podsumowywało relacje par po roku od udziału w show.
Marta i Damian z "Love is blind" mają małżeńskie problemy
Jako pierwsza wideo opublikowała Marta. Wyznała w nim, że jej małżeństwo z Damianem przechodzi trudny czas. Przyznała, że obydwoje już jakiś czas temu zdecydowali się na pomoc w postaci terapii par. Nieuczciwym byłoby mówienie, co dalej - powiedziała Marta. Podziękowała za słowa wsparcia i trzymanie kciuków. Powoli wracam do komunikacji z wami i spraw zawodowych - dodała.
Damian wydał oświadczenie
Teraz głos w sprawie zabrał Damian. On również wydał oświadczenie. Na początku wyznał, że czuje się zobligowany do tego, by również zabrać głos w sprawie.
Cześć kochani. Pewnie część z was widziała już wideo Marty, ale czuję, że powinienem nagrać osobne wideo, ponieważ mam też swoją grupę odbiorców i czuję się zobligowany, żeby dać wam jakąś informację i podziękować wszystkim za to, że uszanowali naszą prywatność i byli cierpliwi - powiedział.
Marta i Damian są w terapii par
Potwierdził, że razem z Martą, którą poślubił w programie "Love is blind" korzystają z terapii par. Mogą tylko potwierdzić, że mamy problemy małżeńskie. Jesteśmy w terapii, pracujemy nad tym, żeby było dobrze. Nie jest łatwo o tym mówić, ale chciałbym zaznaczyć, że program stworzył małżeństwo, ale nie napisał dla nas instrukcji, jak być tym małżeństwem. My nie mając tej instrukcji dość szybko wylądowaliśmy w takim real-life situation - wyjaśnił Damian.
Wyznał, że naprawdę się w sobie zakochali, ale jak stwierdził "miłość to trochę za mało". Poprosił również o trzymanie kciuków.
Tak naprawdę musieliśmy się dotrzeć na etapie tych skarpetek porozrzucanych. Oczywiście mówię stereotypowo. A więc musieliśmy wypracować pewną symbiozę między nami. Dogadać się w kwestii szczegółów. Tak naprawdę życie nas mocno przetestowało i muszę przyznać, że jako partnerzy pogubiliśmy się obydwoje i właśnie stąd ta terapia. Aktywnie chodzimy na terapię i trzymajcie kciuki za nas - powiedział Damian.