Szopki są bardzo różne i zawsze wzbudzają zachwyt, przede wszystkim najmłodszych. Coraz popularniejsze stają się tzw. żywe szopki, w których obok figurki dzieciątka Jezus stoją żywe zwierzęta a nierzadko również ludzie odgrywający rolę Maryi i świętego Józefa.

Zanikającą tradycją, choć spotykaną jeszcze przede wszystkim na wsiach, jest chodzenie z niewielkimi szopkami przez kolędników. Jak mówi Wanda Księżopolska, te dawne szopki wykonane były najczęściej z ciasta. Ulepione figurki ustawiano na sianku i dekorowano kupionymi wizerunkami. W Siedlcach, jeszcze w latach 60-tych ubiegłego stulecia, byli szopkarze. To bezrobotni murarze, którzy nie mając co robić chodzili kolędować z szopką kukiełkową - wyjaśnia.

Pierwszą szopkę przedstawiającą stajenkę betelejemską przygotował we włoskim Greccio, w 1223 roku, święty Franciszek z Asyżu.