Jak z niedorajdy zrobić Don Juana?
Czy można nauczyć uwodzenia? Można. Wyspecjalizowali się w tym doradcy randkowi. Pomagają zdobyć serca wymarzonych kobiet. Moda na doradzanie dosięgła najbardziej intymnych sfer - miłości, seksu i uwodzenia.
- Co sławne Polki sądzą o męskiej części naszego społeczeństwa
- Erotyczne gusta i guściki
- Sprawdź, jak uwieść kobietę
- Pomóż sobie znaleźć dobrą pracę
- Jak sobie wychować faceta
- Mamo, nie wybieraj mi męża!
- Cztery sposoby na życie z pedantem
- Polscy mężczyźni mają pranie w nosie
- Cienie i blaski życia z... pantoflarzem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pojawiło się zapotrzebowanie na osoby, które znają tajniki podrywu. Po to, aby zmienić nieśmiałych, lękliwych mężczyzn w pewnych siebie, atrakcyjnych uwodzicieli.
Doradca randkowy ma być mentorem, który wprowadzi w arkana stosunków damsko-męskich. Pokaże, jak zaczynać znajomość, jak prowadzić rozmowę, czym wzbudzić zainteresowanie płci
przeciwnej. Zachęci do nawiązywania kontaktów, pokonywania wewnętrznych barier. Poprawi, gdy popełni się błąd czy towarzyską gafę. Nic dziwnego, że do takiej wewnętrznej przemiany
chętnych jest wielu. A najlepsi doradcy zaczynają być doceniani.
Szkolenie z uwodzenia
Aby zostać doradcą randkowym, wystarczy odpowiedni kurs. No i oczywiście bogate doświadczenie. W uwodzeniu, oczywiście. Podstawą jest jednak szkolenie. Polscy doradcy od tego zazwyczaj
zaczynają. Andrzej Bajko (Andy), założyciel Akademii Umysłu, ma wieloletnie doświadczenie trenerskie. Uczestniczył w wielu szkoleniach, zdobył certyfikat z zakresu NLP, czyli
neurolingwistycznego programowania, techniki nabierania wiary w siebie. Na pomysł, aby uczyć uwodzenia, wpadł po obejrzeniu amerykańskiego filmu "Hitch" z Willem Smithem w roli
głównej, który zarabia na życie, pomagając zakompleksionym mężczyznom zdobyć wyśnione kobiety. "Mam nawet ksywkę "polski Hitch" - śmieje się Andrzej.
-"Prowadzę szkolenia grupowe i indywidualne dla mężczyzn. Większość z nich ma problem w komunikacji z kobietami. Boją się do nich podchodzić i nie wiedzą, o czym
rozmawiać" - mówi Andy.
Ćwiczyć do skutku
Od szkoleń zaczynali też trenerzy z grupy Warsaw Lair - Solid i Adept. Chcieli doskonalić się w technice uwodzenia. Szlify pobierali u zagranicznych uwodzicieli. Potem poszli krok dalej, zaczęli
uczyć innych. Na początku znajomych, za darmo. Wyczuli jednak, że jest coś na rzeczy. Zainteresowanie tematem przerosło ich oczekiwania. Teraz zajmują się tym zawodowo.
"Prowadzimy szkolenia pod kątem uwodzenia kobiet, tworzenia w sobie tożsamości uwodzicielskiej. Mamy patent na skuteczność. Nie ma takiego mężczyzny, z którym nie dałoby się nic
zrobić" - przekonują. To samo mówi Andy z Akademii Umysłu. - "Postęp jest zawsze widoczny. Jednak to od kursantów zależy, ile się nauczą. Muszą nie tylko przyswoić
wiedzę, ale ją stosować i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć" - przekonuje.
Wielu mężczyzn na szkolenia przychodzi w konkretnym celu. Chcą znaleźć jedną wyśnioną księżniczkę albo zdobywać rzesze kobiet czy też zmienić coś w swoim związku, rozpalić go na
nowo.
Niektórzy zapisują się z czystej ciekawości. Być może po to, by przekonać się, czy uwodzenia rzeczywiście można się nauczyć.
Narzędzia, nie gotowiec
Szkolenia odbywają się albo w grupach, albo indywidualnie. Trwają zazwyczaj 3 - 4 dni. Dodajmy: ciężkich dni. Kursanci muszą ostro pracować i ćwiczyć, aby przyswoić sobie przekazywaną
wiedzę. "Szkolenie zaczynamy od części teoretycznej, która jest fundamentem dalszych działań. Wykładamy wiedzę według planu szkoleniowego ułożonego dla konkretnej grupy. Wieczorem
jest część praktyczna na mieście i w klubach" - opowiada Solid. - "Każdemu uczestnikowi poświęcamy tyle czasu, aby osiągnął założone cele. Dajemy mu drogę, zestaw
umiejętności towarzyskich, dzięki którym będzie poruszał się płynniej wśród płci przeciwnej, będzie umiał zachować się właściwie w konkretnych sytuacjach" - wylicza Adept. -
"Doradzamy na przykład, aby mężczyźni mówili więcej o sobie, o tym, co czują. Aby w rozmowie pokazywali emocje, pokazywali zainteresowania osobowością, przyciągali seksualnie.
Próbowali zafascynować kobietę swoim życiem, swoim hobby. To proste. Wystarczy zaprosić ją do swego świata, pokazać, jak żyjemy. Zarazić entuzjazmem do życia" - dodaje.
Nauka kosztuje
Efekty? Gdy tylko kursant okazuje się być pojętnym uczniem, staje się pewnym siebie, swojej atrakcyjności Don Juanem. Zmienia się jego postrzeganie świata, sposób postrzegania
rzeczywistości. Nabiera towarzyskiej ogłady. Nie boi się zawierać nowych znajomości, podchodzić do kobiet (niezależnie, czy w centrum handlowym, czy po niedzielnej mszy). Jest otwarty i
uwodzicielski. Subtelny. "Żaden z naszych podopiecznych nigdy nie dostał w twarz od dziewczyny. Wiele osób robi błąd, podrywa w sposób wulgarny, nachalny. My uczymy kursantów, jak
uwodzić z gracją" - przekonuje Adept.
Za takie lekcje uwodzenia trenerzy każą sobie płacić, i to niemało. Cena kilkudniowego kursu grupowego waha się między tysiącem a 2,5 tys. zł. Za opiekę indywidualną trzeba zapłacić
więcej - nawet 4 tys. zł. Czy to dużo? Trenerzy przekonują, że nie. "Czy ktoś, kto zyska moc przyciągania do siebie każdej kobiety, o której zamarzy, nie wydałby na to nawet 15
tysięcy?" - pyta retorycznie Adept.
Klienci przyjeżdżają i z miast, i ze wsi. Niektórzy z wypchanym portfelem, inni z wyliczoną sumą, którą zbierali przez wiele miesięcy. - "Nasi kursanci to ludzie z różnych
półek. Przyjedzie do nas i górnik, i profesor z wyższej uczelni" - tłumaczy Adept. Rozpiętość wiekowa też jest różna. Naukę uwodzenia chcą pobierać i 14-latkowie, i
60-latkowie. Szkolenia odbywają się w kilku miastach w Polsce, m.in. we Wrocławiu, Szczecinie, Gdańsku, Warszawie, najczęściej w weekendy.
Ukrywają się
Często kursanci nie przyznają się do tego, że ukończyli kurs uwodzenia. Bo w polskim społeczeństwie uwodzenie to wciąż temat tabu. "Żyjemy w kraju o głęboko zakorzenionych
tradycjach religijnych. Słowo "uwodzenie" źle się kojarzy. "Randka" czy "flirt" nie mają już takiego negatywnego zabarwienia" -
zaznacza Andy. To samo twierdzi Adept z Warsaw Lair. "Uwodzenie często kojarzy się z wykorzystaniem. Stereotyp jest taki, że mężczyzna chce uwieść kobietę, wykorzystać ją, a potem
porzucić. A to nie jest prawdą. My uczymy, jak z uwodzenia zrobić sztukę. Nie proponujemy taniego podrywu" - mówi Adept.
Także niektórzy trenerzy działają anonimowo, posługując się pseudonimami. "Nie ujawniamy nazwisk, bo mamy swoje życie, cenimy prywatność" - tłumaczy Solid. Jednak kursy
uwodzenia nie są jedynym źródłem ich dochodu. - "W Polsce z tego, na razie, nie da się jeszcze żyć" - podsumowuje Solid.
Panie też uwodzą
Kursy uwodzenia to zabawa nie tylko dla mężczyzn. Są także trenerki, które uczą kobiety, jak uwodzić facetów. Ewa Sobol i Monika Kilkus z Akademii Uwodzenia z Wrocławia prowadzą ekskluzywne
szkolenia dla kobiet. Uczą, jak być pewną siebie, pełną namiętności, emanującą seksapilem, przyciągającą mężczyzn, przekonaną o własnej atrakcyjności. "Przychodzą do nas
przede wszystkim młode dziewczyny. Często samotne, szukające drugiej połówki. Ale również panie będące w związkach, które chcą poprawić relacje z partnerem" - tłumaczy Ewa
Sobol. - "W trakcie kursu uczymy, jak budować swoją osobowość, nabierać pewności siebie. Pokazujemy, jak wyrażać uczucia, m.in. przez mowę ciała. Zmieniamy wnętrze
kobiety" - opowiada.
Szkolenia z uwodzenia dla pań chcą także robić Andy (w przyszłym roku), Solid i Adept. "Prowadzimy eksperymentalnie jedną kobietę. Trzy następne czekają w kolejce. Może coś się z
tego rozwinie?" - uśmiecha się Adept.
Zwierają szeregi
Trenerzy uwodzenia nie poprzestają na kursach czy szkoleniach. Organizują także spotkania będące okazją do wymiany doświadczeń. Niedawno w Warszawie odbył się pierwszy Ogólnopolski Szczyt
Uwodzicieli "POSU 2007". Przez trzy dni odbywały się wykłady i lekcje praktyczne, w tym z zaproszonymi gwiazdami - trenerami RMSU - Rosyjskiej Metody Skutecznego Uwodzenia.
Wśród tematów poruszanych przez prelegentów znalazły się m.in. "Jak zmienić się w faceta z jajami, który siedzi i pachnie, a kobiety same przychodzą", "Uwodzenie
na parkiecie", "Od naturala do konesera", "Hipnotyczne kreowanie atrakcyjności" czy "Nirwana Tantra - czyli kwintesencja uwodzenia - niezwykłe
możliwości, mnóstwo rozkoszy oraz długotrwałe szczęśliwe związki".























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!