Dziennik Gazeta Prawana logo

To nie służy Twojej urodzie...

24 marca 2008, 09:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kiedy patrzymy na siebie w lustrze lub na zadbane kobiety, myślimy: gdybym miała więcej pieniędzy, wyglądałabym znacznie lepiej. To prawda, kosmetyki i zabiegi w gabinetach kosztują. Ale największym sprzymierzeńcem naszego dobrego wyglądu jest wyrobienie sobie dobrych nawyków i pozbycie się złych. Do dzieła!

Wracasz do domu zmęczona, do późnych godzin się krzątasz. Nie masz głowy do tego, by sięgnąć po mleczko i tonik i zmyć nimi makijaż. Przemywasz więc twarz wodą, maźniesz ją kremem i z poczuciem, że zadbałaś o cerę, idziesz spać. Tymczasem woda nie zmyje z twarzy resztek pudru czy cieni. Tak naprawdę zostają one na skórze i zatykają pory. Skóra nie ma jak oddychać, a resztki kosmetyków mogą sprawić, że na twarzy pojawią się krostki, ropne wypryski albo będzie podrażniona. A staranne zmycie makijażu przeznaczonymi do tego kosmetykami nie zajmie więcej jak 3-4 minuty.

Kiedy chcesz się odprężyć, a masz akurat trochę wolnego czasu, napełniasz wannę wodą, wlewasz do niej mnóstwo pachnącego, pieniącego się płynu i leżysz w niej, co jakiś czas dolewając ciepłej wody. Jeśli taką przyjemność zafundujesz sobie od czasu do czasu, nic się nie stanie. Jeżeli jednak robisz tak częściej, na przykład co parę dni, bardzo szkodzisz swojej skórze. Długa kąpiel z dodatkiem pieniącego się płynu bardzo wysusza skórę. Traci ona elastyczność i szybciej się starzeje.

Uwielbiasz opalanie, a kiedy nie ma słońca, regularnie odwiedzasz solarium. Uwielbiasz ciemny odcień skóry, a do tego jesteś przekonana, że opalona będziesz wyglądała szczuplej. Tyle że wystawiając się na promienie, nie tylko narażasz swoją urodę, ale też zdrowie. Skóra często opalana staje się sucha, a promienie niszczą nawet jej głębsze warstwy. A stałe wystawianie się na działanie słońca i nieużywanie kremów z filtrami grozi nawet rakiem skóry.

Kiedy na twarzy pojawi się jakaś krostka, aż cię ręce świerzbią, by natychmiast ją wycisnąć. I często ulegasz tej pokusie. W ten sposób, zamiast pozbyć się pryszcza, doprowadzasz do tego, że będzie on dłużej gościł na twojej twarzy. Kiedy przy nim manipulujesz rękami, możesz go zainfekować. Pryszcza, choć to trudne, trzeba pozostawić w spokoju.

Jest późno, zmęczona bierzesz kąpiel, myjesz też włosy. Nie chce ci się czekać, aż wyschną i z mokrą głową idziesz spać. Nie dość, że w chłodną noc możesz się zaziębić, to jeszcze niszczysz swoją czuprynę. Rano ciężko ją rozczesać, bo włosy są splątane albo układają się dziwnie i absolutnie nie tak, jak byś chciała.

W taki sposób, zmieniając swoje nawyki na lepsze, przysłużysz się swojej urodzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj