Dziennik Gazeta Prawana logo

Piękne, bogate i wciąż się głodzą

3 lutego 2008, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wbrew pozorom ich życie nie jest usłane różami. Niby wszystkiego mają pod dostatkiem. Kupują ubrania u najdroższych projektantów, odwiedzają najlepsze gabinety kosmetyczne, podróżują po całym świecie. Mogą pozwolić sobie na wszystko oprócz… jedzenia. Aktorki i piosenkarki całe życie są na diecie, nawet jeśli wcale tego nie chcą.

zawsze słynęła ze szczupłej sylwetki. Co prawda podczas ciąży mogła spokojnie jeść to, na co miała ochotę, ale po porodzie zaraz wróciła do restrykcyjnej diety. Choć od urodzenia dziecka minęło dopiero kilkanaście dni, Nicole zaczęła już skrzętnie liczyć kalorie.

Jej rodzina i znajomi są już poważnie zaniepokojeni, bo świeżo upieczona mama codziennie dokładnie spisuje, co jadła, a następnie podlicza ilość spożytych kalorii. Wszystko po co by, jak najszybciej wrócić do rozmiaru XXS.





Ale męczące diety to nie tylko zmora obsesyjnie dbających o bardzo szczupła sylwetkę dziedziczek. Także aktorki o krąglejszych i bardziej kobiecych kształtach często odmawiają sobie ulubionych przysmaków. Jedna z najsłynniejszych rudowłosych aktorek - przyznała, że choć daleko jej do rozmiaru zero, cały czas jest na diecie.

Podstawa jej jadłospisu to płatki i jogurt naturalny. Wiecznie więc chodzi głodna. A najchętniej zjadłaby wielkiego hamburgera i talerz tłustych frytek. Jednak aby utrzymać figurę, musi odmawiać sobie tych przysmaków.

Jedynie co jej pozostaje, to żalić się publicznie na swój los. Julianne opowiada więc w wywiadach, że szczerze nienawidzi tego, co je i tego, że dla ról w filmach nie może przytyć ani grama. Publiczność jednak zamiast jej współczuć podziwia jej doskonałe ciało.

Wieczne odchudzanie to także zmora . Piosenkarka wyznała, że na diecie jest właściwie non stop odkąd skończyła 10 lat. A to jak zapewnia Gwen prawdziwy koszmar.

Gwiazda od szóstej klasy szkoły podstawowej liczy kalorie, po to by móc zmieścić się w swoje ulubione ciuchy. Przyznaje jednak, że wszystkiemu winna jest jej próżność. Po prostu za bardzo kocha ubrania i wciąż chce nosić najlepsze kreacje, a do tego niezbędna jest perfekcyjna figura.

Teraz jednak Gwen będzie mogła się w końcu najeść się do syta, okazało się bowiem, że jest w drugiej ciąży. A przecież za bardzo kocha dzieci, by narażać je na utratę zdrowia, przez własne fanaberie.

Dopiero w ciąży niektóre smaki poznała również jedna z najseksowniejszych kobiet świata, . Odkąd głowę jej zaprzątała tylko kariera zawodowo, jak ognia unikała węglowodanów i cukrów. Jadła głównie owoce, warzywa, jogurt naturalny, ryby i owoce morza. Gdy zaś odczuwała głód… piła dużo wody, by wypełnić żołądek.

Gdy jednak w wieku 38-lat dowiedziała się, że jest w ciąży zaczęła smakować również bardziej kaloryczne potrawy. I jak powiedziała, jest bardzo szczęśliwa, że jej brzuch wciąż rośnie i rośnie. W końcu nie musi go wciągać za każdym razem, jak widzi fotoreporterów.

Wygląda więc na to, że ciąża to dla gwiazdy jedyny sposób, by zasłużyć na porządny obiad z deserem. Może dlatego macierzyństwo jest teraz takie modne w Hollywood.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj