Brrrr, randki w ciemno mnie przerażają. Wyobrażam sobie od razu, że kolesie, którzy umawiają się na takie randki, muszą być obowiązkowo starzy, łysi i nudnawi…
Taka jedna moja znajoma chodzi na takie spotkania i zawsze opowiada śmieszne rzeczy. Raz trafiła na gościa, który był chodzącą frustracją. Trzęsły mu się ręce, jąkał się i jeszcze do tego miał tik. Latała mu powieka. Skrajny przypadek wcielenia wszelkich obaw, jakie kobieta może mieć na myśl o randce w ciemno!!! Moja znajoma to niezła jajcara. Postanowiła nie poddawać się tak łatwo i upić tego gościa. Żeby go odstresować. I wiecie co? Po kilku drinkach, facet przestał się trząść, machać oczami i się jąkać. Co prawda zaczął bełkotać, ale całkiem do rzeczy. Okazał się przezabawnym gościem. Przyjaźnią się do tej pory. Na każdego można znaleźć sposób.

Nie każdy ma jednak cierpliwość do takich przypadków! Ja na pewno nie mam. W pierwszym odruchu więc grzecznie podziękowałam Agnieszce i Markowi, że o mnie pomyśleli... Później jednak zaczęłam się zastanawiać, czy nie warto spróbować. Jakoś nie mogę się zdecydować, choć może robię błąd. Kto wie? Może ich kolega to rzeczywiście świetny facet, który po prostu nie miał do tej pory szczęścia do kobiet. Tak jak ja do mężczyzn.

Czasem się zastanawiam, co by było, jakbym miała faceta. Teraz. W trakcie mojej kuracji, kiedy to nieustannie myślę o tym, że doba powinna mieć ze 40 godzin. Ciekawe, czy gdybym była zakochana i chciała jak najwięcej czasu spędzać z moim mężczyzną, to udałoby mi się tak sumiennie przestrzegać zaleceń specjalistów w kwestii jadłospisu, treningów, zabiegów... Coś mi się nie wydaje:)

Prezentu dla mamy jeszcze nie kupiłam. Nie wpadło mi w oko nic atrakcyjnego ani oryginalnego. I tak nie zobaczę się (NIESTETY) z nią w ten weekend, bo mam szkołę:-(((( Znajdę coś fajnego w tygodniu. Może jakieś perfumy o zapachu wiosny albo boski krem na zmarszczki? Tylko wszystkie te ekstra kosmetyki kosztują majątek.... No, ale okazja jest szczególna. Zobaczę co się da zrobić. Tymczasem zadzwoniłam do niej wieczorem z życzeniami i gadałyśmy ponad godzinę. Chciałam, żeby poczuła moją bliskość i miłość. Och, jak ja żałuję, że nie mogłam spedzić z nią tego wyjątkowego dnia.... byłam tak smutna wieczorem, ż nie mogłam zasnąć... Myślałam o mamie i doszłam do wniosku, że bardzo dużo jej zawdzięczam, że ma do mnie anielską cierpliwość, służy dobrą radą, gdy jest mi potrzebna. Kochana mama....

Ewa Rybitwa

Partnerzy akcji:

www.gymnasion.pl

www.osirtargowek.waw.pl

www.zielonakawa.pl

www.genesisclinic.pl

www.celebrity.com.pl