Piękne usta

"Żeby mieć piękne usta, wypowiadaj piękne słowa" - mówiła Audrey Hepburn, kiedy pytano ją o sposoby pielęgnowania urody. Aktorka, którą matka natura obdarzyła wyjątkowo pięknie wykrojonymi ustami, mogła sobie pozwolić na lekceważenie kosmetycznych sztuczek. Pełne wargi postrzegamy jako niesłychanie zmysłowe, a ich właścicielki jako otwarte na innych, życzliwe. "Wiedzą o tym doskonale specjaliści od reklamy. Przyjrzyjcie się uważnie spotom telewizyjnym i odnotujcie, w ilu z nich pokazują wielkie, czerwone usta - półotwarte albo złożone na brzegu kieliszka, liżące lody, jedzące czekoladę, jabłko, ser" - pisze Tonino Lasconi, autor włoskiego bestsellera "Tajemnicza mowa ciała". Za jedną z najpiękniejszych kobiet świata niezmiennie uznawana jest Angelina Jolie. Czy zdobyłaby ten tytuł, gdyby jej twarz zdobiły wąskie usteczka? Pełne wargi mają też jej koleżanki, Liz Hurley czy Meg Ryan, choć one najprawdopodobniej zawdzięczają to nie naturze, a skalpelowi chirurga. Co tu dużo mówić - dzisiaj piękne usta to pełne usta. Ale dobra wiadomość jest taka, że teraz wcale nie trzeba odwiedzać kliniki chirurgii plastycznej, by mieć olśniewające, wydatne usta. Wystarczy odpowiednio dobrany błyszczyk czy zastosowanie jednego z trików makijażystów.

Po pierwsze pielęgnacja

Naprawdę pięknie będą wyglądały tylko usta gładkie i nawilżone. Tym bardziej że nie ma chyba wrażliwszego miejsca na ludzkim ciele. W naskórku warg nie ma melaniny, pigmentu chroniącego przed zgubnym działaniem słońca. Brakuje im również gruczołów tłuszczowych, naturalnej bariery przed utratą wilgoci. Wiatr wypija z nich wodę, słońce atakuje promieniami UVA i UVB. Z wiekiem skóra ust traci napięcie, staje się cienka i wysycha, bo wargi łatwo się odwadniają. Dlatego nie wolno lekceważyć zalet pomadek ochronnych. Najlepiej z witaminą E i silnymi filtrami UV. Hitem amerykańskich rubryk poradniczych jest papaja, idealna dla właścicielek spierzchniętych warg. Ze względu na wysoką zawartość enzymów zmiękczających papajowa papka nałożona na usta i zmyta po 20 minutach zapewnia im aksamitną gładkość.

Większe usta

Sekrety powiększającego makijażu ust to gra światłem. Jasne, połyskujące kolory optycznie uwypuklają płaszczyzny, a ciemne spłaszczają. Dlatego, by osiągnąć efekt ust w rozmiarze XL, najlepiej stosować dość jasne, naturalne kolory: beż, spokojny róż, brzoskwinię - wzbogacone o odbijające światło pigmenty. Przed nałożeniem szminki najważniejsze jest jednak odpowiednie nawilżenie. Wystarczy kilka pociągnięć pomadki ochronnej lub wazeliny. Potem należy nałożyć odrobinę jasnego, rozświetlającego korektora lub białej kredki do oczu tuż nad górny łuk wargi i zaraz pod dolną. Kropelka przezroczystego błyszczyku na środku pomalowanych (ale bez konturówki!) ust dopełni całości. Innym sposobem jest makijaż dwoma kolorami szminek. Najpierw dokładnie nakłada się na wargi ciemniejszą pomadkę, a potem środek ust pociąga jaśniejszą, najlepiej mocno połyskliwą.

Błyszczyki powiększają

Klasyczne błyszczyki powiększają, ale mocniejszy efekt osiąga się przy użyciu specjalnego typu kosmetyków. Takie błyszczyki lekko podrażniają usta (stąd szczypanie zaraz po ich nałożeniu), które stają się lepiej ukrwione i bardziej czerwone. W większości zawierają też kolagen wiążący się z wodą zawartą w tkankach. Dzięki temu wszelkie bruzdki na ustach wygładzają się, a wargi błyskawicznie uwydatniają. Niektóre kosmetyki pobudzają też procesy wytwarzania kolagenu. Efekt wydatnych warg utrzymuje się przez kilka godzin.

Makijaż permanentny

Makijaż permanentny zastępuje codzienne zmagania ze szminką. Odpowiednio przeprowadzony, powiększy też usta. Linergistka, czyli specjalistka od makijażu permanentnego, poprowadzi wówczas kontur makijażu tuż za naturalną linią warg. Początkowo usta mogą wyglądać jak przerysowane, ale po tygodniu lub dwóch nadmiar pigmentu zwykle wytrąca się ze skóry i trzeba wrócić do gabinetu na kontrolę oraz ewentualną korektę. Im mniej jednak sprawdzona kosmetyczka, tym większe ryzyko źle dobranego pigmentu czy nierównego rysunku. A makijaż permanentny utrzymuje się od trzech do pięciu lat.

Chirurgiczne powiększanie

Na nic jednak zabawy z makijażem, jeśli usta są bardzo wąskie. Wtedy pomocną rękę może podać jedynie chirurg. Zastrzyki z kwasu hialuronowego (Restylan, Juvederm) czy z tłuszczu pozwalają zmysłowo uwypuklić wargi, ale są dość bolesne, a usta przez kilka dni mogą być po nich opuchnięte. Lekarz cienką igłą wstrzykuje preparat w usta, zabieg trwa około 40 minut. Choć i tłuszcz, i kwas hialuronowy utrzymują się w ustach tylko kilka miesięcy, a kwas dodatkowo można rozbijać ultradźwiękami, co przyspieszy jego wchłanianie, to by efekt był idealny, warto poszukać dobrego specjalisty.