Wcale nie proponujemy ci spędzenia kilku kwadransów na solarium ani zakupu specyfików samoopalających. Jest jeszcze jeden sposób na to, by te części twojego ciała, które wystawiasz na widok publiczny - twarz i dekolt - były muśnięte słońcem. Jaki?

BRĄZ ZAKLĘTY W PUDEŁECZKU

Prosty, w ładnym puzderku. Puder brązujący. Jest nieodzowny do wykończenia letniego makijażu - koloryt zmienia się w ciągu lata, dlatego puder, którego dotychczas używałaś z czasem będzie zbyt jasny. Dodatkową kwestią jest warstwa make-upu. Latem nie może być zbyt gruba, ponieważ nie tylko nieładnie wygląda, ale także zatyka pory. A to prosta droga do wyprysków, zaskórników i przebarwień.

Ten przydatny kosmetyk powinien bezwzględnie znaleźć się w twojej kosmetyczce. Nakłada się go szerokim pędzlem. Dzięki temu nie zrobisz sobie na buzi ciemnych smug, tylko lekko muśnięte słoncem pola. Puder brązujący występuje w wersji prasowanej oraz w kuleczkach. Ten drugi doskonale sprawdza się w niewprawnych rękach. Składa się z kuleczek w róźnych odcieniach od złota do brązu. Dzięki temu makijaź jest bardziej trójwymiarowy. Trudno nałożyć go zbyt dużo, bo perełki są dość twarde i nie chcą wcale "przejść" na pędzel.

ALTERNATYWA DLA RÓŻU

Puder brązujący doskonale zastępuje róż. Używasz go dokładnie tak samo, nakładając na kości policzkowe, czasem na brodę czy czubek nosa. Dodatkowo możesz posłużyć się nim, by uwydatnić dekolt. Jeżeli chcesz, by twoje piersi wydały się większe, muśnij skórę między nimi grubym pędzlem. Patrzącym wyda się, że to cień. A im mocniejszy cień, tym większe góry.

* Co można kupić w sklepach?

Glam Bronze All Over Loose Powder, L'Oreal, cena: ok. 35 zł

Mega Colour Pearly Balls, Hean, cena: ok. 15 zł

Mega Colour Pearly Balls, Hean, cena: ok. 15 zł