Ładna bielizna jest bardzo ważnym elementem stroju. Piękny stanik typu bardotka albo push-up potrafi uczynić dekolt tak ponętnym, że nikt mu się nie oprze. Jest tylko jedno „ale". Biustonosz musi być w twoim rozmiarze! Tak, to wcale nie jest takie oczywiste. Choć dbamy o to, by buty, które nosimy, nie były za małe, nie traktujemy poważnie biustonosza, a tym samym jednego z najpiękniejszych i najseksowniejszych atrybutów kobiecości – naszych piersi.

Tylko 5 proc. Polek nosi dobrze dobrany biustonosz.

Uwydatnienie niewielkiego biustu, a w przypadku obfitego – unieruchomienie go, to podstawowa funkcja biustonosza. Oprócz tego oczywiście ma kusić przedstawiciela płci przeciwnej, który ma szczęście oglądać cię w samej bieliźnie. Stanik o zbyt dużym obwodzie powoduje, że piersi leżą dosłownie na brzuchu, a z topu czy letniej sukienki wystaje z tyłu zapięcie od stanika. Pewnie nie raz widziałaś coś takiego na ulicy.

Źle dobrany biustonosz nie tylko nie podkreśli walorów sylwetki, ale także sprawi, że będziesz wyglądać na pulchniejszą i bardziej przysadzistą niż jesteś. Zbyt ciasne miseczki wcale nie utworzą z piersi seksownych bułeczek, a okropne buły, które spowodują, że piersi będą wyglądały na mało jędrne.

Przegląd rozmiarówki

Zacznijmy od podstaw podstaw. Liczba na metce biustonosza to obwód twojej klatki piersiowej pod biustem. Standardowo szyte są biustonosze od 60 cm pod biustem do 95, a nawet 100. Literka na metce to rozmiar miseczki. Najmniejsza to oczywiście A, a największa zarejestrowana w Polsce to R. Tak, dobrze widzisz: R!

Twój biustonosz powinien być dopasowany i w obwodzie pod biustem, i w obwodzie w biuście. Aby wybrać odpowiedni rozmiar, musisz dokonać bardzo dokładnych pomiarów.

Pomiary

Weź centymetr krawiecki i zmierz się bardzo ciasno i na wydechu pod biustem. Nie zaokrąglaj zapisanej wartości do najbliższego standardowego rozmiaru. Wyszło 72, to tyle zapisz. Następnie zmierz się luźno w najszerszym miejscu w biuście. I tak samo jak przy obwodzie „dolnym", zapisz dokładnie to, co ci wyszło.

Teraz od obwodu pod biustem odejmij trzy-cztery centymetry (jeżeli masz więcej tłuszczyku na żebrach, nawet 5-6). Robi się tak po pierwsze dlatego, że bielizna się rozciąga i po kilku założeniach staje się luźniejsza. Po drugie, stanik musi dość mocno ściskać twoje żebra, żeby się nie przesuwał. To jedna z najważniejszych informacji zawartych w tym tekście – twój biust podtrzymuje przede wszystkim obwód. To on jest podstawowym rusztowaniem, na którym opierają się piersi. Pewnie myślałaś, że to ramiączka, co?

Twój indywidualny rozmiar

Rozmiar twojego stanika to różnica między obwodami. Od jej wielkości zależy wielkość miseczki nowego biustonosza.

Odejmij więc mniejszy obwód od większego i zanotuj sobie wynik. I teraz najciekawsze: różnica między obwodami wynosi ok. 10-11 centymetrów? Masz miseczkę A. Teoretycznie nawet jeżeli wyszłoby ci 100 cm pod biustem, a 110 w biuście – nosiłabyś miseczkę A. Twój rozmiar to 100 A. Naprawdę. W rzeczywistości od obwodu pod biustem trzeba będzie odjąć kilka centymetrów, ale o tym dalej.

Jeżeli różnica wynosi ok. 12-14 cm, masz miseczkę B. Jeżeli 14-16 – C, 16,5 – 19 – D. I tak dalej, aż do R. Krótko mówiąc, miseczka D nie oznacza, że masz balony jak Pamela Anderson. 60 D to śliczny niewielki biuścik.

By upewnić się co do twojego rozmiaru, zajrzyj do tej tabelki. Wyszło ci 70 D, a nosiłaś 85 B? Nie jesteś sama. Wiele z nas tak robiło, ale jakoś wyszłyśmy na prostą. Warto także zajrzeć tu. Wpisz swoje wymiary, a potem napawaj oczy swoim nowym rozmiarem!

Remanent

Już wiesz, że dotychczas znęcałaś się nad własnym biustem, wciskając go w za luźne w obwodzie staniki o zbyt małych miseczkach. Traktowałaś swoje piersi podle! Teraz czas na rehabilitację. Nie miej litości dla źle dobranej bielizny! Bierz wór na śmieci i wywalaj! Zostaw sobie dwa czy trzy biustonosze, które będziesz nosić do czasu, aż zaopatrzysz się w nowe.

Poszukiwania

Jeżeli od teraz jesteś szczęśliwą posiadaczką biustu w rozmiarze od 70 D wzwyż, od razu uzbrój się w cierpliwość. Tak samo sprawa ma się z „sześćdziesiątkami" od C w dół. Trudno będzie ci znaleźć coś dla siebie w sieciówkach. Skieruj się bezpośrednio do sklepu bieliźniarskiego – i nie mam tu na myśli Triumpha – i tam poszukaj czegoś w twoim rozmiarze. Wbrew pozorom bielizna w takich miejscach wcale nie jest dużo droższa. Możesz też zacząć szukać w Internecie. Działa tu wiele sklepów oferujących naprawdę szeroką rozmiarówkę za niewielkie pieniądze, np. ten albo ten.

Decydując się na sklepy w sieci, licz się z tym, że będziesz musiała dużo zamawiać i dużo odsyłać. Naprawdę trudno dobrać stanik na oko. Czasem sklepy internetowe oferują możliwość zmierzenia biustonosza na miejscu, jak na przykład warszawski Peach field.

Zakupy!

No to idziemy na podbój sklepów. W przebieralni powinnaś stosować się do kilku zasad, dzięki którym na pewno dobrze dopasujesz biustonosz.

Po pierwsze: miseczki. Przyłóż je do piersi. Fiszbiny powinny obejmować całą pierś, a nie tylko jej przednią część, a więc muszą sięgać aż pod pachy. Najlepiej pochyl się i pozwól biustowi wpaść całkiem do miski. Zapnij stanik.

Po drugie: ramiączka. Jeżeli miseczka i obwód są dobre, skróć ramiączka i załóż je na ramiona. Powinny być mocno ściągnięte. Tak mocno, żebyś nie mogła podnieść ich więcej niż 3-4 centymetry ponad ramiona.

Teraz obejrzyj się dokładnie w lustrze. Czy całe piersi leżą w miseczkach? Czy ponad miseczką nie tworzą się wybrzuszenia? Biust powinien mieć gładką linię, lekko zaokrągloną – żadnych pojedynczych wypukłości!

Podnieś ręce, by sprawdzić, czy obwód nie podjeżdża do góry. Biustonosz jest dla ciebie odpowiedni, jeśli nie przesuwa się podczas ruchu. Dobrze jest założyć na zakupy bawełniany T-shirt, w nim łatwo zauważysz wszelkie niedoskonałości.

Nie załamuj się, jeżeli wiele staników nie leży tak, jak byś chciała. Spróbuj przymierzyć bieliznę innej marki lub w innych fasonach. Nie każdy biust dobrze wygląda w balkonetce albo staniku typu soft. Musisz po prostu znaleźć swój fason i swój typ.

Migrujące atrybuty

Biust tłamszony w za małych stanikach włożony w odpowiedni rozmiar będzie przez jakiś czas zmieniał swój kształt. Dotychczas był bardzo skrępowany, więc czas na rozprężenie! Prawdopodobnie, gdy zmierzysz się za miesiąc czy dwa, będzie większy. Dlatego nie kupuj dużej ilości nowej bielizny.

Znawczynie tematu nazywają to zjawisko migracją. To tak, jak na przykład z celofanem: da się go wepchnąć do małego woreczka, ale wyjęty powoli i systematycznie rozprostowuje się. Tak samo zachowają się twoje piersi.
Z czasem zmieni się także ich kształt – zrobią się bardziej krągłe, a spod pach znikną wałeczki, które „odbiły" na piersiach za małe miseczki.
Będziesz zdziwiona, jak wielki komfort niesie za sobą zmiana stanika na dobrany specjalnie do twojej figury. Wpłynie to korzystnie nie tylko na kondycję kobiecej dumy, ale także na wygląd całej sylwetki. Spójrz na to zdjęcie z najpełniejszego kompendium wiedzy o dobieraniu biustonosza, Stanikomanii.

Pozostaje tylko życzyć powodzenia w zakupach i pogratulować nowego pięknego biustu!