Za ten naukowy dogmat zabrali się oczywiście amerykańscy naukowcy, specjaliści od demaskowania wszelkich teorii. Z badań kilku lekarzy wynika, że nie ma naukowych dowodów na to, iż picie dużych ilości wody wpływa zbawiennie na nasz organizm.
"Nie wiadomo, skąd wzięły się te zalecenia" - napisali Dan Negoianu i Stanley Goldfarb z uniwersytetu w Pennsylvania w "Journal of the American Society of Nephrology".
Naukowcy potwierdzili jedynie, że większe zapotrzebowanie na wodę mają osoby żyjące w gorącym, suchym klimacie, sportowcy oraz pacjenci z pewnym typem schorzeń. Nie dotyczy to jednak przeciętnego, zdrowego człowieka. Z nowych zaleceń wynika, że należy uzupełniać płyny, które wydalamy z moczem i wypacamy (jakieś 700-900 ml dziennie). A przede wszystkim pić, kiedy mamy pragnienie, a nie pod przymusem.
"Półtora litra wody to miejska legenda, a nie medyczny fakt" - podkreśla Heinz Valtin, nefrolog z Dartmouth Medical School.
Jeśli więc nie przepadasz za wlewaniem w siebie hektolitrów wody, możesz odetchnąć z ulgą… Amerykańscy lekarze twierdzą, że soki, herbata, woda zawarta w owocach, warzywach zaspokoją nasze potrzeby. A ciało samo daje nam znaki, kiedy należy uzupełnić płyny. Aktywny człowiek, który nie rozstaje się z butelką wody mineralnej, to po prostu kolejny chwyt marketingowy.
Badania potwierdzają, że woda oczyszcza nerki z sodu i mocznika. Nie wiadomo jednak, jakie korzyści wynikają z tego dla naszego organizmu.
Pokutuje teoria, że woda wypita dużymi łykami nie zaspakaja pragnienia i zostaje szybko wydalona. Żeby "napoić” organizm, trzeba sączyć płyny. Amerykańscy naukowcy są bezlitośni: żadne badania tego nie potwierdzają.
Zwolennicy tej teorii mówią, że woda pomaga w walce z otyłością. Z amerykańskiego raportu wynika jedno: brak dowodów.
Badania potwierdziły, że tylko część osób cierpiących na bóle głowy po wypiciu większych ilości wody czuła się lepiej.
Owszem, odwodnienie powoduje, że skóra staje się bardziej wrażliwa, delikatniejsza. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, że z każdą szklanką wody poprawia koloryt naszej cery.