Współczesna medycyna obaliła wiele twierdzeń, które przez lata wydawały się prawdziwe i które przez pokolenia przekazywane były jako ludowa mądrość albo medyczny pewnik.
Do dziś wiele z nich uważanych jest powszechnie za prawdziwe. Czasem taki medyczny mit może być szkodliwy. Tak jest w przypadku alkoholu, który wypity na mrozie rzekomo rozgrzewa. Tymczasem w rzeczywistości doprowadza do szybszego wyziębienia organizmu i zamarznięcia.
- Szpinak ma sporo żelaza, ale tylko ok. 1 procent jest przyswajalny przez organizm człowieka. Dlatego nie warto przesadnie faszerować się szpinakiem. Dla porównania: żelazo z cielęciny wchłania się w 22 proc., z sałaty w 3 proc., z produktów zbożowych w 5 proc.
- Alkohol powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych. Rozszerzone naczynia przyśpieszą wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. Ochłodzona krew wraca do organizmu i wchłania go. Dlatego w efekcie człowiek marznie. Prawie wszystkie ofiary mrozu w Polsce zamarzły po wypiciu alkoholu.
- Amerykanie w 1945 roku odkryli, że organizm ludzki rzeczywiście potrzebuje dziennie około 2 litrów wody (stąd przekłamanie), ale dostarczamy ją organizmowi, pijąc wszystkie płyny oraz jedząc np. zupy.
- Czytając po ciemku, narażamy nasze oczy na zmęczenie i ogromny wysiłek, ale wzroku od tego nie stracimy. Udowodniły to Rachel Vreeman i Aaron Carroll z uniwersytetu w Indianapolis (USA).
- Taka opinia krąży od początku XX wieku. Badania aktywności mózgu przeprowadzone za pomocą nowoczesnych urządzeń wykazały, że człowiek wykorzystuje każdy zakamarek swojego mózgu.
- Najnowsze badania wykazały, że osoby z dolegliwościami sercowymi po spożyciu lampki koniaku czują się lepiej. Jest to jednak spowodowane uspokajającym działaniem alkoholu, a nie jego działaniem na serce.
- Nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku raka spowodowanego przez telefon komórkowy. Promieniowanie wytwarzane przez aparaty może nieco rozgrzać okolice ucha, ale jest niegroźne dla zdrowia.