Nowa fanaberia żony Toma Cruise'a
Katie Holmes najwyraźniej znudziły zakupy w ekskluzywnych butikach. Zamiast kupować kolejną niebotycznie drogę kreację od Armaniego, Lanvina lub Diora postanowiła sama wykazać się inicjatywą. Na premierze filmu "Tropic Thunder" pokazała się w sukni własnego projektu.
- Żona Toma Cruise'a zamienia się w lumpa
- Córka Jordan ma 100 par butów, a nie chodzi
- Wstydliwe fakty z życia Katie Holmes
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Żona Toma Cruisa znów eksperymentuje z modą. Grzeczny styl glamour to już przeszłość. Najpierw pojawiała się na ulicach Nowego Yorku w dziwacznie podwiniętych i za dużych męskich dżinsach, teraz zaś wzięła się za projektowanie.
Razem ze swoją stylistką Jeanne Yang uszyła granatową opinającą ciało suknię. Okazuje się jednak, że to jednorazowa fanaberia. Bo choć dzieło Katie zebrało bardzo pozytywne recenzje, aktorka zapewniła, że nie zamierza stworzyć własnej linii ubrań. To mogłoby nie tylko rozłościć jej zaborczego męża, ale również przyjaciółkę Victorię Beckham. Posh zawsze marzyła, żeby stać się ikoną mody w USA. Jej zbyt wymuskany styl nie spodobał się za Oceanem i w efekcie wylądowała na pierwszym miejscu listy Mr Blackwella "Najgorzej ubranych kobiet". Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie ona zaraziła Holmes miłością do mody. Ale uczennica szybko ją przerosła.
Obecnie Katie jest uznana za jedną z najbardziej szykownych gwiazd. Choć i jej zdarzają się wpadki - tak jak wspomniane niechlujne dżinsy, w których mimo krytyki mediów twardo chodziła przez tydzień, pokazanie się w seksownej sukni własnego projektu zapewne umocni jej pozycję ikony mody.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!