43-letnia Kayah podczas koncertu TOPtrendy w swojej błyszczącej kreacji prezentowała się olśniewająco. Spływająca srebrna suknia doskonale podkreśliła atuty artystki. Widzowie nie zdawali sobie jednak sprawy, jakie ryzyko wiązało się z tym efektem.

Okazało się bowiem, że w srebrna suknia była pospinana kilkudziesięcioma agrafkami, by dobrze przylegała do ciała artystki.

Dopiero kiedy Kayah zeszła ze sceny, wyznała dziennikarzom, że bała się, że któraś z agrafek się odepnie i wkuje w jej ciało.

Wokalistka w swojej kreacji i doskonale dobranych dodatkach wyglądała pięknie. Ale czy warto ryzykować zdrowiem dla nawet najlepszego efektu?

>>> Żona nie zaklaskała Rubikowi