Aktorka osiągnęła "efekt lizaka" dzięki pięknej, koralowej sukience Herve'a Legera i krótkiej, mocno podniesionej fryzurze. Coraz więcej kobiet w Hollywood dąży do takich właśnie proporcji sylwetki.

Gwiazda "Nagiego instynktu" wygląda bardzo chudo, na jej dekolcie można studiować anatomię układu kostnego klatki piersiowej. Z drugiej strony bez dwóch zdań trzeba jej przyznać: prezentuje się znakomicie.

Aktorka ma 51 lat i wyjątkowo szczupłe ciało i młodzieńczo wyglądającą buzię - czyżby postanowiła zdetronizować Madonnę w zatrzymywaniu czasu?