Maria Sadowska pojawiła się na wtorkowym otwarciu salonu "Numero Uno" w bluzie w ludowe motywy falbankowej czarnej miniówce. Niestety, odważne połączenie tkanin i motywów nie dało zachwycającego efektu.

Co gorsza: ubrania mocno obciskające talię artystki podkreślały niedoskonałości jej figury i nawet wysokie buty nie uratowały tej stylizacji. W dodatku gwiazda wybrała czarne cienkie rajstopy, które już od kliku sezonów uchodzą za wyjątkowo niemodne.

Nadzieja tylko w tym, że to po prostu ubraniowa prowokacja, bo w w sumie każdy z elementów tej stylizacji jest w tym sezonie modny: i ludowe wzory, i wyraźne kolory, i czarne botki na obcasie.

Warto byłoby jednak umiejętnie jej łączyć...