O tym, że nad ich związkiem zbierają się czarne chmury słychać było od dawna. Rozstania w świecie show-biznesu nie są niczym niezwykłym. Teraz para chce ratować swoją miłość. Nietypowym środkiem transportu wyrusza na wspólne wakacje – do miejsca, gdzie białe noce nie dają spać… Czy to jest sposób?

Plotkowano, że para tworzona przez Hannę Śleszyńską i Jacka Brzoskę rozstała się definitywnie, a powodem była zdrada. Okazuje się jednak, że nie wszystko stracone. Hanna Śleszyńska i Jacek chcą ratować swą miłość i dlatego dziś wyruszają na wspólne wakacje do Norwegii.

”Nie, nie jestem samotna, jeszcze nie” – mówi Hanna. „Wygląda na to, że w naszym związku wszystko wraca do normy. Dajemy sobie szansę i wybieramy się na 10 dni na motocyklową wyprawę do Norwegii” - wyjaśnia z uśmiechem aktorka.

To może być strzał w dziesiątkę. Jadą sami, a setki kilometrów przemierzą na harleyu davidsonie. „Będzie prowadził blondyn Jacek Brzosko” - potwierdza zakochana Hanna, ciesząc się, że w każdej chwili będzie mogła przytulić się do jego pleców w czasie jazdy.

Dodatkową atrakcją z pewnością okażą się białe noce, które są typowym zjawiskiem latem w Norwegii. Para nie będzie mieć więc zbyt wielu okazji na sen, za to dużo czasu na… choćby rozmowy. Czy to nie idealne warunki na próbę wskrzeszania nadwątlonej więzi? Może dzięki temu ich uczucie znów rozkwitnie?