Dziennik Gazeta Prawana logo

Nikt nie powie do nich: "Ty konusie"!

23 września 2009, 13:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jaki powinien być facet? Wysoki, o szerokich ramionach i rozłożystej klatce piersiowej? Guzik prawda. Może być niski i mieć władzę, o jakiej nie śniło się żadnemu z posągowych kulturystów. Najwięksi europejscy przywódcy mają po 160 cm. Lech Kaczyński jest w porównaniu z nimi olbrzymem!

Prezydent Francji ma dokładnie 165 centymetrów wzrostu. Żaden wypas, jakby powiedziała młodzież. Ale brak centymetrów z nawiązką rekompensuje osobowość i żywotność Sarkozy'ego. Nie dość, że został prezydentem jednego z największych państw europejskich, to jeszcze zdobył serce przepięknej modelki Carli Bruni (która ponoć jest w nim zakochana do szaleństwa).

Chce narzucić światu wizję silnej Europy, pracuje nad tym zadaniem bez wytchnienia i wszystko wskazuje na to, że mu się jednak uda. Bo ten polityk węgierskiego pochodzenia jest skazany na sukces. Przyjrzyjcie się kiedyś, jak zachowuje się podczas oficjalnych spotkań. Zawsze czujny, wszystko obserwuje i lubi mieć kontrolę nad sytuacją. Nie traci rezonu, wie, w którą stronę spoglądać i sprawia wrażenie człowieka zdecydowanego osiągnąć swój cel. A na punkcie swojego wzrostu raczej nie ma kompleksów. Jeśli je miał, to sprawę załatwiły buty na nieco wyższych obcasach i odpowiednie ustawienie ciała. Nie ma bowiem rzeczy, z którą Nicolas sobie nie poradzi.

Lubi, gdy fotografuje się go z nagim torsem, ze świeżo złowioną rybą albo na koniu, w przeciwsłonecznych okularach. Wydaje się być silnym, wysokim mężczyzną. Ale to pozory. O ile silnym na pewno jest, o tyle natura poskąpiła Władimirowi Putinowi wzrostu. Liczy sobie zaledwie 167 cm. To mało jak na przywódcę wielkiego kraju, ale jak się okazuje Rosjanom w zupełności wystarczy. Kochają swojego Władimira niewymuszonym, szczerym uczuciem, a swoje emocje względem premiera wyznają na blogach internetowych i w licznych piosenkach. Putin od lat jest na pierwszym miejscu najgorętszych partii w Rosji, mimo, że jest żonaty. Ciekawe, co na to pierwsza dama?



Silvio Berlusconi ma zaledwie 165 cm wzrostu, trójkę nieślubnych dzieci, dziesiątki gaf politycznych na swoim koncie i skandal erotyczny z młodziutkimi dziewczynami w tle. Ale także jest bajecznie bogaty, posiada nieograniczoną władzę we Włoszech i co jest znamienne - wielki kredyt u swoich rodaków. Gdyby był Polakiem, jego wybryki już dawno byłyby pretekstem do pozbawienia go władzy i wykonania publicznej chłosty. Ale nie w Italli. Wzrost Silvio nikomu nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie - bywa jego atutem. Dowód? Długoletnia obecność na arenie politycznej. Wielu silnych graczy już odpadło - a Berlusconi trzyma się mocno.

_______________________

>>> Lepiej być inteligentną czy miłą?
>>> Polscy mężczyźni mają pranie w nosie
>>> Największe wpadki córek polityków

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj