Jak dowiedział się DZIENNIK, najprawdopodobniej w 2010 r. filozofia jako przedmiot obowiązkowy pojawi się we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych. W resorcie edukacji wkrótce pracę rozpocznie zespół, który przygotuje podstawy programowe i podręczniki do nauczania filozofii.

O koncepcji wprowadzenia filozofii do szkół jako pierwszy napisał DZIENNIK pod koniec grudnia. Wsparliśmy wówczas ten pomysł na naszych łamach. Roman Giertych chciałby, żeby godzina filozofii zastąpiła jedną z godzin religii. Jego zdaniem, taka zamiana podniesie skuteczność nauczania religii w szkołach, bo dzięki filozofii młodzi ludzie łatwiej zrozumieją pewne aspekty nauczania religii.

Jednak Kościół do takiej propozycji podchodzi z rezerwą. Godzi się na omawianie zagadnień filozoficznych w ramach katechezy pod warunkiem, że religia bądź etyka staną się przedmiotami obowiązkowymi. Teraz uczeń może wybrać religię, etykę albo nie uczęszczać na żaden z tych przedmiotów. "Filozofia jest potrzebna. Na pewno pomoże uczniom zrozumieć zagadnienia związane z nauczaniem religii i etyki, ale nie powinna zastępować katechezy" - przekonuje ks. prof. Piotr Tomasik, sekretarz Komisji Episkopatu ds. Wychowania.

Podobnego zdania jest były minister edukacji Mirosław Handke, skądinąd gorący orędownik powrotu filozofii do szkół. "Filozofia powinna pojawić się jako odrębny przedmiot. Jeżeli MEN zdecydowałoby się uprościć programy nauczania przedmiotów przeładowanych informacjami, np. biologii, na pewno udałoby się wygospodarować godzinę na naukę filozofii" - podpowiada Handke.

Giertych nie wyklucza i takiego rozwiązania. "Jeżeli nie uda mi się przekonać Kościoła do zamiany jednej godziny religii na filozofię, znajdę inne rozwiązanie" - zapewnia.