Dziennik Gazeta Prawana logo

Audrey Tatou skrojona na miarę Chanel

4 maja 2009, 14:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Audrey Tatou skrojona na miarę Chanel
Audrey Tatou skrojona na miarę Chanel/Inne
Krucha, drobna, z wyrazem twarzy biednego, małego pieska - czy aktorka znana z magicznej "Amelii" poradzi sobie z demonicznym wizerunkiem Mademoiselle - Coco Chanel? W końcu projektantka, pomimo wielkiego talentu, była podobno bardzo ostra i wymagająca dla swojego otoczenia.

Coco Chanel była niska, chuda, zawsze wyprostowana. Blada cera, czarne krótkie, idealnie ułożone włosy i czerwone usta były jej znakiem rozpoznawczym. Zobaczymy już 22 czerwca, kiedy na polskie ekrany wejdzie film "Coco Chanel" (światowy tytuł to "Coco before Chanel").

Audrey nie tylko wybrano na gwiazdę filmu, została także doceniona przez samą firmę, zostając twarzą słynnej chanelowskiej "piątki", która jest symbolem kobiecej elegancji od 1922 roku. . Audrey, która będzie kolejną po Marilyn Monroe, Catherine Deneuve i Nicole Kidman twarzą perfum, stara się unikać porównań z poprzedniczkami. Nie czuje się też częścią jakiejś wielkiej, związanej z tym tradycji. Za to Tautou ma wrażenie, że dzięki filmowi jest bliżej historii zapachu i bliżej samej Coco.

"" – mówi panna Tautou o powodach, dla których idealnie wcieli się w rolę pierwszej reformatorki współczesnej kobiecej mody. Oprócz drobnej postury i szczupłej budowy ciała, . To Audrey bezsprzecznie lansuje delikatną kobiecość, zwiewne sukienki i ponadczasową klasykę, właśnie niczym niekoronowana spadkobierczyni zasad Mademoiselle.



Film o Coco Chanel ma być niezwykle stylowy i umocnić jeszcze legendę wciąż dochodowej marki. Nakręcony przez Jean-Pierre’a Jeuneta, reżysera o wielkiej wyobraźni, przenosi widzów z paryskiego Orient-Expressu do Istambułu, gdzie zakochany młodzieniec podąża za pięknym zapachem Coco.

A sama Audrey nie jest przesądna i nie wierzy w maksymę wielkiej Mademoiselle, że "kobieta bez perfum nie ma przyszłości". Pomimo to, sam zapach przypomina jej czasy dzieciństwa, kiedy z potajemnym nabożeństwem dotykała flakonu perfum swojej ciotki.

Miejmy nadzieję, że w trakcie filmu dowiemy się czegoś o sekretach wielkiej Coco Chanel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj