Wystawę 100 unikatowych sztuk biżuterii można oglądać na Piątej Alei, we flagowym salonie Cartera w Nowym Jorku. Ekspozycję zatytułowano "Cartier ... 100 Years of Passion and Free Spirit in America", a będzie ją można oglądać od jutra do 21 maja, potem przeniesie się do Beverly Hills. Na otwarciu wystawy mają pojawić się takie, wierne firmie, gwiazdy jak: Jessica Biel, Anne Hathaway, sir Elton John, Demi Moore, Patti Smith, Martha Stewart i Justin Timberlake. Jednak gwiazdą wieczoru będzie Bruce Webber, fotograf nadworny firmy, który właśnie wydał z tej okazji książkę "Cartier I Love You: Celebrating 100 Years of Cartier in America". Cały dochód z niej idzie na działalność charytatywną.

CARTIER ZNACZY LUKSUS

Gdyby ktoś miał co do tego wątpliwości, Frédéric de Narp, główny szef Cartier North America powiedział, że "Cartier to prawdziwie luksusowa marka. Nie ma mody czy sezonowych produktów u Cartera, jest za to ponadczasowość czegoś niezwykle cennego, przekazywanego z pokolenia na pokolenie".

Choć firma już jakiś czas temu włączyła w swoją ofertę oprawki okularów, perfumy i inne akcesoria, wciąż pozostała na tym samym poziomie, nie rozdrabniając niepotrzebnie logotypu.

KAŻDY KLEJNOT MA SWOJĄ OPOWIEŚĆ

Zebraną na wystawie biżuterię wypożyczono od jej właścicieli, po uprzednim ubezpieczeniu jej na horrendalne sumy. Bowiem te błyskotki to nie tylko ozdoby. To kawał historii. Za każdym przedmiotem kryje się jakaś opowieść, czyjeś życie i jego dramaty i radości.

W Europie biżuterię Cartiera nosiła głównie arystokracja, jednak w Ameryce ich klientelą były gwiazdy filmowe, które nierzadko po wygaszeniu świateł na planie zabierały klejnoty do siebie do domu.

W wielu trudnych, ale i pięknych, chwilach biżuteria Cartiera towarzyszyła na przykład Elizabeth Taylor, która uwielbia zarówno swoje wyjściowe komplety, jak i proste, noszone na co dzień kolczyki. "Noszenie tych specjalnych klejnotów daje mi prawdziwego kopa" – powiedziała aktorka. Jedną z jej ulubionych rozrywek jest przeglądanie swojej kolekcji. Wtedy przenosi się w inne czasy i wspomina ludzi których już nie ma i sytuacje, które dawno minęły.

Dzięki temu, że brylanty od Cartiera nosili też Rudolph Valentino, Clarke Gable, Fred Astaire, Warren Beatty, Truman Capote, Jackie Kennedy i Andy Warhol, z czasem stały się one symbolem statusu społecznego i klasycznej elegancji.

Oto jakie cuda można zobaczyć na nowojorskiej ekspozycji:

1.Tutti Frutti – niezwykła podwójna broszka zaprojektowana w 1935 roku dla żony Cole’a Portera.

2.Platynowo-diamentowa opaska na włosy wykonana w 1924 roku. Została odziedziczona przez Doris Duke od jej matki Nanaline Duke.

3.Oryginalna, tygrysia lornetka została wykonana na zamówienie Księżnej Windsoru w 1954 roku.

4.Przypinana broszka, którą datuje się na rok 1937 była w posiadaniu pani Irving Berlin.

5.Broszkę tygrysią nosiła na swojej bluzce czy w klapie marynarki Barbara Hutton w latach 50-tych.

6. Ta bransoletka wykonana w 1927 była własnością żony Williama Randolpha Hearsta.

7.Właścicielkami naszyjnika z początku XX wieku były m.in. Mary Scott Townsend i żona Donalda McElroya.

8.Te niezwykłą teczką z nazwiskiem i adresem żony właściciela wydawnictwa Conde Nast., ozdobiono pięknym klejnotem.

W czasach, gdy konsumentki przypominają sobie o tym, że torebka musi wytrwać dłużej niż jeden sezon, Cartier postawił właściwy krok. Podkreśla tradycję, przywiązanie do ponadczasowej elegancji i klasę, która sięga daleko poza ulotne projekty letnio/jesiennych kolekcji. Szef Cartiera powiedział o ich projektach, że definiują dla ludzi pewien szczególny moment, dają zapewnienie, że są rzeczy które przetrwają złe chwile.

Chyba miał rację, bo do nich należy właśnie luksusowa biżuteria