Kate od dawna już odczynia zaklęcia nad przekonaniem, że tylko szczupłe kobiety są sexy. Jednak, żeby dojść do takiego przekonania, musiała najpierw przez lata znosić złośliwe docinki w szkole na temat swoich obfitych kształtów. "Przezywano mnie sadełkiem" - żali się Kate pismu "Marie Claire".
W wywiadzie dla majowego numeru brytyjskiego "Marie Claire", . Wtedy, dzięki nim, Kate miała przekonanie, że nigdy się nikomu nie spodoba. Niestety, lata odrzucenia pozostawiły w niej jakiś ślad.
"e" – mówi Kate.
Dziś jest pogodzona ze swoim ciałem. Nie spędza jej ono snu z powiek i aktorka nie bardzo przejmuje się starzeniem. ""
– mówi.
Otwarcie przyznaje się, że czasem godzi się na retusz fotografii, ale nie ma zamiaru tego ukrywać. Według niej, dla samopoczucia i zdrowia psychicznego młodych kobiet istotna jest wiedza, że
A gdzie dziś znajdują się prześladowcy Kate z czasów dzieciństwa? . Ale może gdyby nie te doświadczenia, Winslet nie byłaby dziś tak dobrą aktorką?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|