Pierwsza była Nicole Kidman. . L’Wren jest bowiem przyjaciółką i stylistką aktorki. Kidman założyła ją podczas promocji filmu "Australia" i była wierna tej projektantce przez kilka ostatnich miesięcy. Wiosenna kolekcja musiała ją po prostu wprawić w zachwyt.
Biała, obcisła kreacja bez ramion i dekoltu idealnie podkreśla figurę. Aktorka postawiła na minimalizm, bo ozdobiła ją tylko małymi kolczykami z perłami. Buty (dość niskie czółenka)
nie rzucały się w oczy, podobnie jak makijaż czy fryzura Nicole. Kidman zdecydowanie woli mniej niż więcej i widać, że jej to służy.
Z kolei Jennifer Lopez, która także korzysta z usług L’Wren Scott, .
Założyła ją dopiero w zeszłym tygodniu na otwarcie pierwszego amerykańskiego salonu Top Shop w Ameryce. . Zdecydowała
się więc na bardziej seksowny look. Najbardziej widocznym elementem jej stroju są wysokie, czarne obcasy od Louboutina, ozdobione czarnymi paskami. Do tego czarna, skórzana bransoleta,
oczywiście kolczyki i biała kopertówka w ręku. Całości dopełnia rozwichrzona, wzburzona grzywa włosów, co zdecydowanie zwraca uwagę właśnie na Jennifer.