Kiedyś furorę robiły mocno wydepilowane, namalowane w zasadzie kredką brwi sięgające wysoko ponad łuk brwiowy. Kiedy czasy kina niemego dawno minęły, a nastały lata 60., modne były
naturalne, dziko rosnące gęste brwi. Niezbyt twarzowa moda utrzymała się aż do lat 80., kiedy to Brooke Shields była najlepszym przykładem młodej, zdrowej dziewczyny.
Obecnie, . Brwi mają być wyregulowane, ale nie za mocno. Łuk ma być - ale nie szybujący wysoko w
górę. Włoski powinny mieć odrobinę ciemniejszy odcień niż kolor włosów - przyczesane, zdrowe i błyszczące.
Znane firmy jak . Wszystko po to, żeby spojrzenie nabrało wyrazu, a twarz miała odpowiedni
charakter.
Specjalistka od włosów gwiazd Denise McAdam radzi, żeby , który chcemy osiągnąć. Z zaznaczeniem, żeby
nie przesadzić, lepiej aby brwi były niedorysowane niż przerysowane. Zaczynamy, kładąc kredkę płasko na twarzy, obok nosa, tak aby jej czubek wskazał gdzie powinno się zacząć rysować.
Teraz ustaw ołówek tak, by opierał się o nos i przecinał tęczówkę oka w jej najszerszym punkcie, w miejscu, gdzie powieka unosi się najwyżej. Miejsce, w którym ołówek łączy się z
brwią, to punkt drugi. Trzeci, końcowy punkt brwi wyznaczy linia, którą pokarze ołówek przyłożony do nosa i kącika oka.
Dobrym trikiem na krótkie brwi jest , dzięki czemu brwi wydadzą się dłuższe.
Następnie, gdy kształt już jest narysowany, , naciągnąć skórę (wtedy mniej boli) i szybkimi ruchami wyrwać pęsetką włoski,
które wykraczają poza zaznaczoną linię. Ponieważ początkowo sprawia to ból, lepiej to robić na raty, kilka włosków z jednej, kilka z drugiej strony. Staraj się zachować regularną linię
włosów i wyrywaj je zgodnie z kierunkiem wzrostu. Uważaj, żeby brwi nie były grube na początku, a zupełnie cienkie na końcu, będziesz wtedy wyglądała śmiesznie.
Raz wyregulowanych brwi trzeba stale doglądać, nawet codziennie. i zanim się spostrzeżesz, będziesz musiała robić wszystko od początku.
Teraz bardzo modna jest regulacja brwi woskiem, jednak jeśli nie ma się w tym wprawy, lepiej pozostać przy zwykłej pęsecie, żeby nie pozbawić się owłosienia. Popularne teraz jest także , jednak jest to zabawa dla profesjonalistów. Nitkowanie pochodzi z Azji, powszechnie praktykowane jest w Indiach, Pakistanie i krajach arabskich. Odpowiednio spleciona nić tworzy pętelkę, która umożliwia chwytanie i usuwanie zarówno pojedynczych włosków, jak i całej linii włosów. Efektem nitkowania jest . Długość włosa nie jest istotna. Nić chwyta i wyrywa włosy zarówno dłuższe, jak i bardzo krótkie oraz cienkie. Nie ma przeciwwskazań, może być stosowane również w przypadku bardzo wrażliwej, naczynkowej skóry lub takiej z problemami dermatologicznymi. Ponieważ nić usuwa włoski wraz z cebulkami, nie łamiąc ich, zabieg wystarcza na 3 - 4 tygodnie. , ale wymaga też odpowiedniej zręczności. Na taki zabieg lepiej wybrać się do salonu kosmetycznego.
Trikiem kosmetyczek jest używanie jednocześnie dwóch lusterek. Jedno trzymamy w dłoni, żeby widzieć maleńkie włoski, ale w tym samym czasie możemy
spojrzeć do dużego lustra, żeby nie stracić perspektywy i nie wyrwać sobie połowy brwi z rozpędu. Dobrze mieć w kosmetyczce dwa rodzaje pęsetek. Jedna, ścięta równo posłuży do wyrywania
włosków spomiędzy brwi, o czym nie wolno zapomnieć. Druga, ścięta ukośnie, służy już do precyzyjnego rysunku brwi.
. Nie wyrosną ci od razu gęste krzaki brwi, ale włoski na pewno się wzmocnią.
Nie każdy może mieć tak piękne i naturalnie gęste brwi jak Anne Hathaway czy Demi Moore, ale można się trochę o nie postarać.
p