Dziennik Gazeta Prawana logo

Grunt to dobrze czuć się nago

6 sierpnia 2008, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Grunt to dobrze czuć się nago
Inne
Na dwa dni przed rozpoczęciem olimpiady PETA zapowiada nową kampanię przeciwko przemysłowi futrzarskiemu, który w Chinach działa na wyjątkowo okrutnych zasadach. Ekolodzy wiedzą, jak skutecznie działać w słusznej sprawie. Ich tajną bronią będzie Amanda Beard - amerykańska pływaczka okrzyknięta kiedyś przez "Playboya" najseksowniejszą sportsmenką świata. Dla PETA pływaczka nie zawahała się pokazać wszystkiego.

Oficjalną premierę kampania z udziałem dwukrotnej złotej medalistki olimpijskiej i kapitan amerykańskiej drużyny pływackiej ma dziś. Na plakacie widać Beard, jak ją pan Bóg stworzył, na tle amerykańskiej flagi. Napis jest jednoznaczny: "Be comfortabel in your own skin. Don't wear fur" (Czuj się dobrze w swojej skórze. Nie noś futra).

"Widok zwierząt zarżniętych w imię mody to dla mnie okropność. Jestem przeciwna noszeniu futer" - mówi pływaczka. Czy miała jakiekolwiek obiekcje przed pozowaniem nago? Beard zdecydowanie odpowiada: "Nie". "Wolę chodzić nago, niż mieć na sobie skórę martwego zwierzęcia".

I nic dziwnego. Biorąc pod uwagę, że w Chinach - skąd pochodzi większośc futer na świecie - norki, lisy, psy, koty i inne zwierzęta przetrzymuje się w małych klatkach w okropnych warunkach, by hurtem je wieszać albo zatłuć na śmierć, chęć do noszenia futer szybko mija. Nierzadko zwierzęta jeszcze żywcem obdziera się ze skóry.

"Naoglądałam się tyle filmów, nie mogłam przestać płakać" - zwierza się Amanda. "To, co niektórym wydaje się piękne, w rzeczywistości jest obrzydliwe".

Pływaczka dołączyła w ten sposób do licznej już grupy słynnych kobiet, którym los zwierząt nie jest obojętny. W ramach PETA bardzo aktywnie działają Pamela Anderson, Alicia Silverstone i Carmen Electra.

Jak widać na okładce obok, Amanda nie ma problemu z pokazywaniem swojego ciała - brała udział w wielu sesjach modowych, reklamowała kostiumy kąpielowe. Dla "Playboya" rozebrała się w 2007 roku. Dziś, zamiast dla napalonych facetów, woli to robić w imię słusznej sprawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj