Szczęśliwy ten, który rankiem w centrum miasta natknie się na Cegielską. Pogodynka, chcąc osłodzić nam szare, deszczowe dni, częstuje przechodniów herbatką z domowym sokiem malinowym lub ciastem. I to nie byle jakim, bo sama je piecze!

"Chciałam, żeby ten program nie był taki grzeczny, jak to zwykle bywa, dlatego wymyśliłam, że będę zapraszać codziennie jakąś znaną osobę, by pomogła mi w opowiadaniu o pogodzie" - opowiada nam Agnieszka Cegielska.

Kto by się spodziewał, że prognozę pogody zgodzi się wyśpiewać Urszula Dudziak, wytańczyć Piotr Galiński czy z właściwym dla siebie dostojeństwem wyrecytować marszałek sejmu Marek Borowski?

"Przyznam, że wątpiłam, czy uda mi się ich do tego namówić" - wyznaje ze śmiechem Agnieszka. - "Ale kiedy zadzwoniłam i poprosiłam o to, zgodzili się!"

Opuściła ciepłe kraje

Agnieszka Cegielska osiem lat spędziła za granicą. Pracując jako modelka, jeździła po całym świecie, a w miejscu, które przypadło jej do gustu zatrzymywała się na dłużej. "Dwa lata mieszkałam w Japonii, a potem dwa w Barcelonie, którą pokochałam i gdzie chciałam zamieszkać na dobre" - opowiada. - "Ale powiedz Panu Bogu o swoich planach, to ześle ci męża i plany natychmiast ulegną zmianie" - dodaje ze śmiechem.

Męża, polskiego biznesmena, poznała właśnie w Hiszpanii i dla niego zdecydowała wrócić do kraju. Decyzja ta okazała się bardzo trafna. "Któregoś dnia kolega powiedział mi, że widział ogłoszenie o naborze do TVN" - wspomina. - "I, między jednym a drugim kęsem kanapki, tak trochę od niechcenia, wysłałam swoje CV. Po trzech miesiącach zastałam zaproszona na casting do TVN Meteo, i tak oto jestem" - dodaje. - "Ta praca daje mi niesamowitą satysfakcję" - zwierza się.

Życie jest piękne

Satysfakcję ma nie tylko dlatego, że szefowie pozwalają jej ubarwiać prognozę pogody, ale także ponieważ może robić urodzinowe niespodzianki znanym ludziom. I tak obdarowała już tortem m.in. Ewelinę Flintę i Marcina Dańca. "Nic nie może zastąpić uśmiechów, a czasem nawet łez wzruszenia, którymi obdarowują nas jubilaci. Ostatnio w dniu urodzin Leonarda Pietraszaka odnaleźliśmy go w jakimś supermarkecie, by złożyć mu życzenia. A on aż podskoczył z wrażenia"- śmieje się. - "Powiedział: Życie jest piękne i dla takich chwil warto żyć - i jak tu się nie cieszyć?".

Cegielska przyznaje, że choć praca przynosi jej popularność i sympatię widzów, której dowody dostaje od przypadkowo napotkanych ludzi, nie jest typem gwiazdy. "Jestem taka sobie zwykła" - mówi z promiennym uśmiechem na twarzy. - "Uwielbiam gotować, wekować, piec, prowadzić dom i spędzać w nim każdą wolną chwilę. Na szczęście i mój mąż ma podobne upodobania, dlatego świetnie się rozumiemy".