Na 50 tysięcy złotych wyceniono wstępnie nielegalne oprogramowanie, które w jednym z kwidzyńskich sklepów zabezpieczyli funkcjonariusze policji. Jednak, właściciele sklepu nie tylko korzystali z pirackich programów, ale też... sprzedawali je! Ilu klientów zdołali oszukać w czasie prowadzenia swojej działalności? Nie wiadomo. Te informacje posiada jedynie policja. Nie można wykluczyć, że klienci tego sklepu będą musieli tłumaczyć się z posiadania nielegalnych programów.

Dla wszystkich noszących się z zamiarem kupna oprogramowania do swojego prywatnego komputera, historia ta powinna stanowić lekcję. Jednak, w jaki sposób uchronić się przed trafieniem na nielegalne oprogramowanie w sklepie prowadzącym zwyczajną sprzedaż detaliczną, by nie narazić się na konsekwencje piractwa? Zwłaszcza teraz - zbliża się bowiem gorący okres świąteczny, a ludzie będą szukać możliwie jak najlepszych okazji na zaoszczędzenie kilku groszy. Nieuczciwi sprzedawcy sytuację tę będą wykorzystywać – produkując coraz lepsze jakościowo podróbki, trudne do zweryfikowania dla niewprawnego oka laika.

A jakie są konsekwencje? Nawet za nieświadome korzystanie z nielegalnego oprogramowania grozi kara grzywny (nawet trzykrotność ceny legalnej wersji programu) lub pozbawienia wolności (do 3 lat). Nieświadomość w kwestiach prawnych nie zwalnia z odpowiedzialności i konieczności kontroli zawartości swojego komputera. Niniejszy tekst stanowić ma więc pomoc dla tych, którzy nie chcieliby zaopatrzyć się w nielegalny produkt, a jednocześnie nie wiedzą, w jaki sposób zweryfikować nabyty program. Jeżeli masz wątpliwości, skontaktuj się z producentem oprogramowania.


Jak nie stać się piratem?
W pierwszej kolejności zalecamy korzystanie z dużych sieci lub dobrze znanych sklepów z oprogramowaniem. Mniejsze punkty to większe ryzyko nabycia nielegalnego oprogramowania. Poszczególne punkty markowych sieci sklepów to miejsca odgórnie kontrolowane i zunifikowane. Małe prywatne sklepy prowadzone są bez kontroli zewnętrznej i to właśnie w nich najczęściej zdarzają się sytuacje nakrycia sprzedawców handlujących lewym oprogramowaniem.

Z całą pewnością powinniśmy zrezygnować z bazarów i targów – a więc miejsc, które, choć przechodzą już do lamusa, to cały czas funkcjonują. Jak potwierdzają wyniki działań policji, polskie bazary to wciąż istne kopalnie pirackich programów, płyt, filmów, itd. Pierwszym punktem odniesienia powinna być cena. Nie dajmy się zwieść kuszącym ofertom, w których cena znacznie odbiega od średniej rynkowej! Na rynku nie ma „cichych” promocji bez wsparcia ze strony producenta lub dystrybutora.

Drugie kryterium weryfikacji to dowód zakupu w postaci faktury lub paragonu. Jeżeli sprzedawca nie chce wydać takiego dokumentu, to omijajmy go szerokim łukiem. Jeśli kupujemy komputer z zainstalowanym oprogramowaniem, żądajmy od sprzedawcy, by zostało to odnotowane na fakturze.To nasze prawo i sprzedawca ma taki obowiązek!

Zwróćmy uwagę na opakowanie: czy poszczególne jego elementy „wyglądają”na profesjonalnie wykonane, markowe? Czy nie noszą śladów „prowizorki”, domowego druku? Czy ich opakowanie posiada dowody legalności, np. hologramy lub Certyfikaty Autentyczności? Sprawdźmy w Internecie, jak powinno wyglądać pudełko z legalną kopią programu. Jak wygląda sama płyta? (w przypadku wielu programów, np. pakietu Office 2010, hologramem zabezpieczony jest nawet krążek DVD). Czy opakowanie, które chcemy kupić lub kupiliśmy wygląda tak samo? Jeśli mamy wątpliwości co do którejś z tych kwestii, zgłośmy się do producenta lub dystrubutora, a program oddajmy odpowiednim służbom do analizy. 

Wyjątkowo istotnym czynnikiem jest kwestia klucza produktowego wymaganego przy instalacji programu. Klucz taki powinien być indywidualny dla każdego egzemplarza programu. Tymczasem, sprzedawcy handlujący nielegalnym oprogramowaniem korzystają z kluczy wielokrotnie już użytych. W miarę możliwości, starajmy się rejestrować przez Internet nasze programy. Jeśli klucz, którego używamy jest nielegalny, powinniśmy móc to wykryć podczas rejestracji. Pirackie oprogramowanie może ponadto utrudniać pobieranie patch’ów, usprawnień lub uaktualnień programu.


Pirat z dostawą do domu
Co jeśli zdecydowaliśmy się na kupno programu drogą wysyłkową? Poprzez sklep internetowy lub internetową aukcję? Wtedy miejmy się na baczności jeszcze bardziej niż w przypadku sklepów stacjonarnych– szczególnie w przypadku aukcji. W takiej sytuacji sprzedawca nie musi pokazywać nam towaru przed kupnem: zdjęcie, które doda do oferty niekoniecznie jest jego autorstwa. Oznacza to, że produkt zobaczymy dopiero wtedy, kiedy go zamówimy i otrzymamy.

Uważajmy zwłaszcza na oszustów w serwisach aukcyjnych. Jak pokazały przypadki z ostatnich miesięcy, sprzedających nielegalne oprogramowanie na aukcjach jest zaskakująco wielu. Choćby w kwietniu bieżącego roku, w Słupsku, Mławie i Działdowie,zatrzymani zostali mężczyźni sprzedający pirackie produkty przez Internet. Jeden z nich cały swój towar sprowadzał z Chin, a oprócz programów znaleziono u niego pirackie certyfikaty legalności i klucze produktowe. Dziesiątki podobnych dochodzeń policja prowadzi na terenie całego kraju.

Najbardziej kuszące oferty to sprzedaż tzw. kluczy aktywacyjnych – ich cena to zwykle ok. 10% ceny oryginalnego produktu. Niestety, zakup i użycie takiego klucza są nie tylko przestępstwem, ale pociągają za sobą ryzyko zainfekowania komputera trojanami, wirusami i oprogramowaniem szpiegującym.Ponad połowa programów podrobionych lub pochodzących z nieautoryzowanych stron www zawiera niewidoczne dla użytkownika złośliwe, niepożądane kody. Ich instalacja to wysokie ryzyko utraty cennych danych, kradzieży tożsamości czy nawet wyczyszczenia konta bankowego.

 Unikajmy kupna software’u bez nośnika, poza stroną producenta (np. ściągania go z forów warezowych). Przypadki takie w przeważającej większości dotyczą pirackich plików. Część właścicieli serwisów z pirackim oprogramowaniem wymaga zakładania płatnych kont premium, płacenia za dostęp do serwerów, uiszczania regularnie pobieranego abonamentu, itd. Pamiętajmy, że niektórzy zarabiają właśnie w taki przebiegły sposób.

Kolejny sposób na zweryfikowanie, czy produkt, który nabyliśmy bądź zamierzamy nabyć jest legalny, czy też nie, to prześledzenie cen w oficjalnych punktach sprzedaży danego towaru. Jeśli kwota w naszym punkcie jest dużo niższa, np. kilkukrotnie, powinniśmy być czujni.Warto w takich przypadkach posłużyć się internetowymi porównywarkami cen. Zaglądajmy też na oficjalne polskie strony producentów i dystrybutorów.