Benedykt XVI napisał tekst, że w stajence, w której narodził się Jezus, nie było zwierząt. Przypomniała o tym Monika Olejnik w rozmowie z prof. Tadeuszem Bartosiem w Radiu ZET. Prof. Bartoś poszedł jeszcze dalej.

Reklama

Jezus nie urodził się w Betlejem. Nie było trzech króli, nie było gwiazdy. Jezus urodził się w Nazaret i nie mogli pójść na spis, bo takiego spisu w ogóle nie było, nie było nawet ucieczki Jezusa do Egiptu - wyliczał filozof i były duchowny.

Jezus według większości naukowców urodził się w Nazarecie. Więc nie było nagłej potrzeby porodu Maryi, a w związku z tym nie było tej szopy, w której były zwierzęta. To jest taka opowieść barwna, która nie jest faktem historycznym - wyjaśnia prof. Tadeusz Bartoś.

I jak dodaje, odnosząc się do słów Benedykta XVI, papież broni wszystkiego, słowo w słowo.

Inaczej niż uczą we wszystkich seminariach na świecie, inaczej niż uczą w Collegium Bibilicum dwa kilometry od Watykanu - podkreśla teolog.

Wskazał również na inne sprzeczności w Nowym Testamencie.

Nie było anioła Gabriela. Po prostu nie było, ponieważ jak Gabriel przychodzi do Maryi, to mówi to samo, co mamy w Księdze Daniela, gdzie Gabriel przychodzi do kogoś innego. To jest ten sam dialog - zauważa prof. Tadeusz Bartoś.