Nakryci przez dziecko w intymnej sytuacji często reagujemy podniesionym głosem, słowną agresją i niekontrolowanym wybuchem złości. Niestety, to najgorsze, co możemy zrobić.

Seksuolog dr Andrzej Depko, ekspert porannego programu Dzień Dobry TVN przekonuje, że takie zachowanie wywołuje w dziecku zupełnie niepotrzebne, negatywne emocje.

- Maluch, który wchodząc do sypialni rodziców, widzi w łóżku "siłujących się" dorosłych, bardzo często jest zaniepokojony ich zachowaniem i przekonany, że rodzice robią coś niewłaściwego, tzn. stosują wobec siebie przemoc - wyjaśnia dr Depko. - Jeśli w tej sytuacji dziecko dodatkowo spotka się z ich nerwową reakcją, może się utwierdzić w przekonaniu o słuszności swoich domysłów.

Jaj zatem zareagować, gdy maluch nakryje nas w łóżku? Na często padające wtedy pytanie "co robicie?" należy odpowiedzieć "kochamy się", bo to bardzo pojemne pojęcie, które jednocześnie nie nawiązuje bezpośrednio do czynności fizycznej. Dziecko powinno usłyszeć, że rodzice potrzebują bliskości i właśnie w ten sposób, przytulając się i całując, okazują ją sobie. Maluch powinien też zostać poproszony o wyjście z pokoju, aby rodzice mogli się spokojnie ubrać. Później, w bardziej komfortowych dla obu stron warunkach, można jeszcze podjąć głębszą rozmowę na ten temat.

Taka reakcja powinna mieć miejsce ww przypadku młodszych dzieci - do około 6 roku życia - dla których pojęcie seksualności jest jeszcze abstrakcją. Kiedy dzieci dorastają, konieczne staje się budowanie granic intymności - np. dziecka, że do sypialni nie powinno wchodzić się bez pukania.

Bez względu na to, w jakim wieku jest dziecko, łatwiej będzie mu zaakceptować seksualność rodziców, jeśli na co dzień temat ten nie będzie stanowił tabu, a okazywanie czułości będzie stałym elementem życia rodzinnego.