Coraz śmielej poczynamy sobie za drzwiami sypialni i coraz częściej, w celu podgrzania w niej atmosfery, sięgamy po dodatkowe „pomoce”. Już 40 procent Polaków przyznaje się do stosowania z przedmiotów i akcesoriów, które mają ubarwić życie seksualne – wynika z raportu seksuologa prof. Zbigniewa Izdebskiego.

Wibrowanie i nawilżanie, ubieranie się i rozbieranie

Raport, o którym donosi serwis Sfora.pl, zdradza, po jakie sex-zabawki sięgamy najczęściej. Na szczycie popularności znajdują się żele nawilżające, które są stosowane przez sześć na dziesięć osób badanych.

Prym wśród najpopularniejszych w sypialni akcesoriów wiodą również seksowne fatałaszki. Ponad połowa (56 procent) ankietowanych kupuje dla siebie – bądź partnera – erotyczną bieliznę.

Trzecie miejsce na podium sex-zabawek zajęły wibratory. Sięga po nie przede wszystkim płeć piękna. Już blisko cztery na dziesięć pań ma w posiadaniu to akcesorium.

Czytaj dalej...


Fetyszystą być

Polacy nie wzdragają się już jednak również przed stosowaniem bardziej fantazyjnych zabawek erotycznych. Lateksowy strój, pejcz w ręku? To elementy scenografii i kostiumów już nie tylko filmowe, ale zapewne biorące udział w jak najbardziej realnych, sypialnianych scenach. Jak mówi cytowany przez Sfora.pl sprzedawca jednego ze sklepów z podobnymi akcesoriami, Marcin Fröhlich z Refform Fetish Store, rodacy coraz częściej sięgają po przedmioty, które jeszcze nie tak dawno kojarzyły się raczej z filmem porno: lateksowe ubrania, skórzane opaski na nadgarstki i na oczy oraz kajdanki.