Mit nr 1: Najbezpieczniejszą metodą powiększania biustu są wkładki silikonowe

Współczesna medycyna estetyczna oferuje bezpieczniejszą metodę – lipotransfer. Za pomocą urządzenia Body Jet Evo można w najbardziej naturalny sposób powiększyć piersi, poprzez wstrzyknięcie oddesanych komórek tłuszczowych. Zabieg jest trwały i wymaga stosunkowo krótkiego okresu rekonwalescensji.

- Należy pamiętać, że istnieje duże prawdopodobieństwo powikłań i infekcji w wyniku aplikacji wkładkek silikonowych. Ponad 90% pacjentek już po 10 latach po zabiegu jest zmuszona do usunięcia wkładek z piersi – ostrzega dr Robert Chmielewski z Rclinic.

Mit nr 2: Botox stosuje się tylko i wyłącznie w celu wygładzenia zmarszczek

Toksyna botulinowa ma znacznie więcej zastosowań, niż tylko wygładzenie zmarszczek. Botox pomaga w zminimalizowaniu, bądź całkowitym usunięciu problemu nadpotliwości – ostrzyknięcie toksyną np. pach, czoła, dłoni wyeliminuje problem nadmiernego pocenia się.

- Zabieg ten jest najbezpieczniejszą i najbardziej naturalną metodą walki z nadpotliwością – dodaje dr Chmielewski.

Mit nr 3: Do odpowiedniego nawilżenia twarzy i ciała wystarczą kremy i balsamy

Kuracja kremami tylko w znikomym stopniu odżywia skórę. Jeżeli nasze ciało i twarz są przesuszone, to należy najpierw odpowiednio oczyścić i poddać detoksowi skórę (peelingi chemiczne, masaże drenujące), a następnie zastosować specjalistyczną kurację nawilżającą (zabieg Intraceuticals).

Mit nr 4: Powiększone usta za pomocą kwasu hialuronowego zawsze wyglądają nienaturalnie

Świat show-biznesu kreuje mylny obraz zabiegów estetycznych, w szczególności kuracji powiększania ust. To nieprawda, że zawsze uzyskuje się rezultat wręcz karykaturalny. Medycyna estetyczna wciąż się rozwija, a wraz z nią m.in. preparaty bazujące na kwasie hialuronowym. Dzięki temu jesteśmy w stanie jeszcze precyzyjniej poprawiać kształt warg i dobierać odpowiednią dawkę preparatu.

- Odpowiedni specjalista zawsze będzie wiedział, kiedy należy powiedzieć „stop” przy wstrzykiwaniu kwasu – wyjaśnia ekspert.

Mit nr 5: Zabieg liftingu twarzy powoduje, że skóra jest nienaturalnie naciągnięta, a oczy zmieniają kształt na zbyt „koci”

Medycyna estetyczna, a także chirurgia plastyczna, w coraz większym stopniu wykorzystują nowy sposób liftingu niechirurgicznego – zabieg poprawienia jędrności i napięcia twarzy poprzez wprowadzenie nici pod skórę. Terapia jest mniej inwazyjna od tradycyjnego liftingu oraz nie powoduje powstawania blizn. Jestem przekonany, że nici stanowią przyszłość medycyny estetycznej.

- Dla nas lekarzy najważniejsze jest dążenie do przeprowadzania zabiegów jak najmniej inwazyjnych, bezpiecznych, skutecznych i najbardziej zbliżonych do natury. Nici stwarzają nam taką możliwość – przekonuje dr Robert Chmielewski.

Mit nr 6: Jeżeli łysieję, to jedynym ratunkiem jest chirurgiczny przeszczep włosów

To nieprawda! Można np. pomóc pacjentom zwiększyć objętość włosów i stymulować je do wzrostu poprzez zabieg biomimetycznej mezoterapii skóry głowy – wyjaśnia dr Chmielewski. Ten prosty, praktycznie bezbolesny i krótki zabieg skutecznie odbudowuje cebulki włosów, rewitalizuje je i pomaga walczyć z łysieniem.

Mit nr 7: Medycyna estetyczna jest skierowana tylko do starszych osób, chcących cofnąć proces starzenia

Nie można zatrzymać, a tym bardziej cofnąć procesu starzenia.

- Medycyna estetyczna ma nam pomagać w utrzymaniu dobrej kondycji twarzy i ciała oraz sprawić, abyśmy pięknie się starzeli– tłumaczy dr Robert Chmielewski.

Medycyna estetyczna to nie tylko botox i kwas hialuronowy, ale również szereg zabiegów ujędrniających, odżywiających i detoksujących ciało i twarz. Specjaliści z zakresu kosmetologii i medycyny estetycznej zalecają, aby już wieku 20+ zacząć korzystać z indywidualnie dopasowanych kuracji. Dermokosmetyki i zabiegi, odpowiednie dla naszego wieku i stanu naszej skóry, pozwolą znacząco oddalić proces starzenia i zadbają o zdrowy oraz atrakcyjny wygląd.