Julianne Moore w jednym z ostatnich wywiadów opowiadała o starzeniu się. Aktorka wyznała wówczas, że ma dość powiedzenia, że starzeje się z wdziękiem. Termin ten jest zwykle używany w odniesieniu do kobiet, a ponieważ przedkłada wygląd nad doświadczenie, uważa go za całkowicie seksistowski.

Reklama

- To część ludzkiej egzystencji, więc dlaczego zawsze mówimy o tym tak, jakby to było coś, nad czym mamy kontrolę? - powiedziała 60-latka. - Nikt nie ma wyboru starzenia się lub nie, więc nie jest to ani pozytywna, ani negatywna rzecz, po prostu jest - dodała.