Nie ukrywa także, że jej dwaj synowie urodzili się dzięki tej metodzie.

- Wszystko, co robię wokół in vitro, nie traktuję jako show-biznesowych eventów. To jest dla mnie bardzo poważna rzecz. Bardzo wiele jest do zrobienia, a ja czuję, że mam obowiązek działać w tym zakresie. Jestem dumna z pracy, którą wykonuję - powiedziała.

Czy sytuacja się poprawi i jak to widzi Małgorzata?

- Jesteśmy w roku wyborczym, to wiele rzeczy ułatwia, bo nagle jest ogromna wola ze strony polityków, żeby rozmawiać. Ja takie spotkania odbywam - dodała.