Tancerka chętnie uczestniczy w pokazach mody i, jak widać, umie wyłapać prawdziwe perełki. Zakładając kusą sukienkę, Edyta pewnie domyślała się, że w którymś momencie może, chcąc nie chcąc, pokazać fragment bielizny - sugeruje "Fakt". Dlatego była gwiazda „Tańca z gwiazdami” założyła fioletowe figi. W końcu znawcy mody uznali ten kolor za hit sezonu.

Reklama
Gwiazda starała się siedzieć tak, aby nie eksponować intymnych części garderoby / Kapif

Edyta Herbuś przyzwyczajona jest do noszenia bardzo seksownych strojów. Nieraz pojawiała się na tanecznym parkiecie w samych majteczkach i staniku. Nic więc dziwnego, że artystka traktuje bieliznę jako zwykły element ubrania.

Kiedy tancerka stała bokiem, można było również zobaczyć fragment jej biustonosza / Aleksander Majdański / newspix.pl

Inna sprawa, że widok intymnej garderoby artystki na pewno podniósł temperaturę w klubie, gdzie odbywał się pokaz i rozbudził wyobraźnię zebranych tam mężczyzn. Niestety mogli oni jedynie tęsknie popatrzeć za Edytą, która wciąż świata nie widzi poza Mariuszem Trelińskim.

Skórzana sukienka to hit tego sezonu i gwiazda dobrze o tym wie / Michał Pieściuk / newspix.pl

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wiśniewska pogrąży Szapołowską?