Kasia Zielińska jako aktorka nie ma wyjścia – musi starannie dobierać garderobę. Gwiazda zapewniła nas, że choć na każde wyjście zakłada inną kreację, nie uzależniła się od kupowania ubrań.

Reklama

– Lubię zakupy, gdy mogę spotkać się z przyjaciółkami. Gdy mamy wolne popołudnie i możemy napić się kawy, poplotkować i sprawdzić, co będzie modne na jesieni. Ale nie grozi mi zakupoholizm. Wręcz przeciwnie, jestem dość skrupulatna w wydawaniu pieniędzy – powiedziała nam Zielińska.


Kasia zdradziła jednak, że ma pewną słabość. – Kocham buty. Niezależnie od ceny. Lubię ekstrawaganckie modele, dzięki którym można się ciekawie ubrać – mówi z błyskiem w oku.

Buty to newralgiczny temat w jej związku. – Ostatnio dostałam nawet szlaban na buty. Usłyszałam wprost: „Kaśka, ty masz już za dużo butów”. Bo z 70 par już mam – śmieje się Zielińska.

>>> Czytaj także: Przemek Sadowski wraca do pracy!