Reese Witherspoon w 2007 roku, po 8 latach małżeństwa rozwiodła się z aktorem Ryanem Phillippe i pozostała matką samotnie wychowującą dwójkę ich wspólnych dzieci. Choć na zewnątrz zachowywała pozory sinej i świetnie radzącej sobie kobiety, wewnątrz przeżywała naprawdę trudne momenty. W ostatnim wywiadzie, jakiego gwiazda udzieliła magazynowi "Marie Claire" wyznała, że nawet nie była świadoma tego, pod jak ogromną presją się wówczas znajdowała.

"Byłam dla siebie bardzo surowa po rozwodzie. I do momentu, kiedy powtórnie wyszłam za mąż, nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo była zestresowana. Teraz czuję ogromną ulgę. Nie miałam świadomości, w jak ogromnym stresie żyłam będąc samotnym rodzicem. To był duży, duży stres. To trudna sytuacja dla każdego."

W marcu tego roku Reese ponownie wyszła za mąż za agenta gwiazd Jima Totha. W wywiadzie aktorka nie szczędzi słów zachwytu nad swoim ukochanym i wyznaje, że jest bardzo szczęśliwa, że jej drugi małżonek potrafił zbudować silną więź z jej dziećmi.

"Wiesz, ktoś kiedyś powiedział mi 'żaden mężczyzna nigdy nie zaakceptuje Twoich dzieci' i to była jedna z najgorszych rzeczy jaką usłyszałam w życiu. Byłam zdeterminowana by znaleźć kogoś, kto sprawi, że to słowa staną się nieprawdziwe. I miałam szczęście, znalazłam. Mam ogromne szczęście, on jest cudowny. I tak świetnie radzi sobie z dziećmi. To błogosławieństwo." - wyznała szczęśliwa gwiazda.