Gwiazda pop, Rihanna, jest pełna sprzeczności. 23-letnia piosenkarka przyznaje, że "choć nie znosi dramatyzowania, jednocześnie nic nie przeszkadza jej bardziej, niż kiedy wszystko w jej życiu układa się idealnie".

Reklama

"Po prostu uwielbiam wyzwania i nieważne, czy chodzi o związek, karierę, czy mój strój" - tłumaczy gwiazda. Istotnie, jeśli chodzi o to ostatnie, Rihanna przyznaje, że specjalnie wybiera dla siebie kreacje, które się wyróżniają. "Kiedy się ubieram, zawsze zakładam coś, jak na przykład parę szortów, która wygląda najbardziej dziwacznie. Chcę, by ludzie zastanawiali się 'Co ona ma na sobie?'" - dodała.

Rihanna zdradziła też, że do niedawna nie mogła w pełni wyrazić siebie. "Na początku mojej kariery nałożono na mnie wiele ograniczeń. Nie mogłam używać różowej ani czerwonej szminki. Dziwnie się z tym czułam" - wyznała. "Ja po prostu chciałam być sobą. Chciałam być ostrzejsza, chciałam pokazać prawdziwą siebie" - dodała.

Piosenkarka, znana z takich hitów, jak "Umbrella" i "S&M", przyznaje, że życie gwiazdy pop wiąże się dla niej z życiowym dylematem. "Chcę być dla innych wzorem, ale jednocześnie żyć własnym życiem" - wyjaśniła gwiazda. "Mam wrażenie, że gwiazdy pop nie mogą być jak gwiazdy rocka, ponieważ muszą świecić przykładem. To odbiera nam całą zabawę, bo tak naprawdę my po prostu chcemy się dobrze bawić sztuką" - oznajmiła wokalistka w wywiadzie dla magazynu "Glamour".