Czytamy w „Fakcie”:

Reklama

Skoro nawet modelka i gwiazda, uważana za jedną z najpiękniejszych kobiet świata przyznaje się do kompleksów, to nie może być tak źle. Joanna Krupa zdradza Faktowi, czego w sobie nie lubi.

Wielu mężczyzn dałoby się pokroić, żeby chociaż ją zobaczyć z bliska. Niejeden uważa, że jest wręcz idealna. Ale ona tak wcale o sobie nie myśli. Słynna modelka otwarcie przyznaje się do swoich kompleksów. – Każdy ma kompleksy. Nie znam osoby, która by ich nie miała. Nie poznałam osoby, która wstaje rano i myśli, że jest nie wiadomo jak idealna – zapewnia seksowna Joasia. Po czym wylicza, czego najbardziej nie lubi w sobie.

– Ja zawsze rano mam podpuchnięte oczy, często czuję, że mam trochę brzuch napuchnięty. No i mam długie palce u stóp. Do tego mam cellulit. Myślę, że dziewięćdziesiąt procent kobiet go ma i nie będę kłamała, że akurat ja go nie mam, bo nie jestem idealna – mówi Krupa.
Po takich wypowiedziach jurorki programu „Top Model – Zostań modelką” trudno nie poczuć się lepiej ze swoimi wadami. No, chyba że ktoś uważa, że jest idealny. Takim szczęśliwym osobom można zdaniem Joanny tylko pozazdrościć. – Jeżeli ktoś się czuje idealny dwadzieścia cztery godziny na dobę, to amen dla niego. Chciałabym być tą osobą i czuć się tak dobrze – mówi Faktowi Krupa. Brawa za skromność, ale czy mimo wszystko większość pań nie chciałoby się z nią zamienić?

>>> Czytaj także: Krupa nie wierzy w piękno Dody

Reklama