Kiedy Maria Niklińska była małą dziewczynką, często mówiono, że jej podobieństwo do mamy jest uderzające i że córka z pewnością pójdzie w ślady mamy, jeśli chodzi o działania zawodowe.

Okazało się jednak, że Maria wybrała nieco inną drogę kariery i trzeba przyznać: osiągnęła sukces.  Od jakiegoś czasu młoda aktorka coraz częściej pojawia się na szklanym ekranie, a także na wielu show-biznesowych imprezach.

Wczoraj, wyjątkowo, można ją było spotkać w towarzystwie mamy, Jolanty Fajkowskiej. Jak sądzicie, czy panie nadal są do siebie uderzająco podobne?