Czy ona przeprowadzi się do Szwecji? A może to on przeniesie się do Polski? Po ślubie Joanny Liszowskiej i Oli Serneke wszyscy zastanawiali się, gdzie państwo młodzi ułożą sobie życie. Ale jak dowiaduje się „Fakt”, oni sami wcale nie zamierzają niczego zmieniać. I wciąż nie będą mieszkać razem. Czy związek przetrwa ciągłe rozstania?

Wydawałoby się, że po ślubie aktorka i biznesmen zdecydują się wreszcie na wspólne mieszkanie. Ale Fakt nieoficjalnie dowiedział się, że żadne z nich nie chce się przeprowadzać. Ola akurat byłby skłonny mieszkać z ukochaną w jej kraju. Jednak jego poważne interesy w Szwecji nie pozwalają mu zagrzać na długo miejsca w Polsce. Chcąc prowadzić swoje przedsiębiorstwo, i tak musiałby co chwilę latać przez Bałtyk. A na to nie jest gotowy, chce wykorzystać dobrą biznesową passę, by zapewnić utrzymanie swojej rodzinie w przyszłości.

Paulla strzeliła focha na koncercie. Co się stało?



Aktorka na przeprowadzkę do Szwecji patrzy niechętnie z podobnych powodów. Oczywiście chodzi też o polskich przyjaciół, których po przenosinach do Skandynawii spotykałaby dużo rzadziej. Ale główny powód jej wahań to tak jak w przypadku jej męża praca. Poza Polską Liszowskiej ciężko byłoby wykonywać swój zawód. No i na pewno nie byłaby gwiazdą, co oznaczałoby dużo mniejsze zarobki.

Dlatego na razie świeżo upieczeni małżonkowie ustalili, że w ich wspólnym życiu wiele się nie zmieni. Ale jak długo wytrzymają w takim związku? Czy bycie w ciągłych rozjazdach nie zacznie im przeszkadzać? Mówi się, że prawdziwa miłość przetrzyma wszystko…

Paulla strzeliła focha na koncercie. Co się stało?