Wzrost temperatury za oknem oznacza często, że dziecko – podobnie jak dorośli - nie ma najmniejszej ochoty na spożywanie pięciu posiłków dziennie. Co więcej, często kręci nosem nawet na swoje ulubione dania. Jak zachęcić małego niejadka do jedzenia gdy na dworze skwar?

Czas i miejsce posiłku mają znaczenie

W diecie małego dziecka na czas upałów nie liczy się tylko odpowiednia kompozycja posiłków. Istotne są również takie szczegóły, jak np. pora serwowania dania. Śniadanie warto podawać brzdącowi dość wcześnie rano, gdy nie doskwiera mu jeszcze wysoka temperatura. Z kolei w godzinach, gdy słońce świeci najmocniej, zrezygnujmy do zmuszania malucha do jedzenia – zapewniajmy mu wówczas niewielkie, lekkostrawne porcje letnich dań. Mniejsza dawka kalorii w ciągu dnia oznacza często większy apetyt wieczorem, gdy upał nie jest już tak męczący. Wówczas, warto podać już maluchowi coś bardziej konkretnego. Warto również, by nasze dziecko jak najwięcej czasu spędzało poza domem, na świeżym powietrzu, najlepiej aktywnie. Oczywiście nie chodzi tu o bezpośrednią ekspozycję smyka na słońce, ale już piknik nad wodą, w zacienionym miejscu jest już ciekawym pomysłem.

Tych potraw się wystrzegaj

Podczas wakacji unikajmy przede wszystkim ciężkostrawnych, gęstych i gorących potraw. Nawet najsmaczniejszy i najzdrowszy gulasz nie znajdzie amatora, gdy podamy go w środku upalnego dnia. Należy też pamiętać, że wysokokaloryczne mięso w trakcie trawienia - w dużym uproszczeniu - podnosi temperaturę ciała. Kontrolujmy także to, co pije nasze dziecko. Dbajmy o to, by była to woda, a nie soki i słodzone napoje. Jeśli nasz maluch nie chce pić odpowiedniej ilości wody, możemy spróbować dodać mu do niej odrobinę soku z cytryny bądź ugotować mu kompot na sezonowych owocach. Możemy także podawać owoce i warzywa bogate w wodę, takie jak arbuz, melon czy ogórek. Choć ciężko odmówić sobie i dziecku letniej przyjemności w postaci lodów, pamiętajmy że ich wpływ na schłodzenie organizmu jest krótkotrwały, nie mówiąc już o ich składzie i pustych kaloriach. Dlatego, jeśli chcemy zaserwować dziecku deser w postaci lodów bądź sorbetu, zróbmy je samodzielnie z naturalnych składników.

Pomysły na letnie menu

Podstawą wakacyjnych posiłków powinny być przede wszystkim warzywa i owoce, najlepiej sezonowe, których jest o tej porze pod dostatkiem. Nie należy też zapominać o nabiale, który jest podstawowym źródłem białka i wapnia, a jednocześnie dobrze komponuje się ze świeżymi warzywami i owocami. Za przykład mogą tu służyć kaszki na mleku lub jogurty naturalne z dodatkiem czereśni, malin czy truskawek, a także twarożek z pomidorami malinowymi, rzodkiewką czy ogórkiem.

Wśród propozycji dań obiadowych warto wymienić warzywne chłodniki z dodatkami np. z jajkiem bądź groszkiem ptysiowym, placki warzywne czy naleśniki lub makaron z musem owocowym z jogurtem czy kefirem. Można także zaserwować rybkę gotowaną na parze z dodatkiem jarzyn czy sałatkę ze świeżych warzyw z gotowanym kurczakiem – mówi Marzena Stokwisz z ZPC Brześć, rodzinnej firmy produkującej wyroby z ciasta ptysiowego. - W ramach przekąski np. na drugie śniadanie czy podwieczorek można zaproponować maluchowi sycący koktajl warzywno-owocowy, który zapewni jednocześnie odpowiednią dawkę witamin i składników odżywczych, a do pochrupania podać mu musli czy słomkę ptysiową z dodatkiem nasion – dodaje.

Pamiętajmy, że mniejsze posiłki nie muszą oznaczać mniej zdrowego jedzenia i ubytków witaminowych. Dlatego, w letnie, upalne dni odpuśćmy sobie liczenie kalorii i nie zmuszajmy naszych małych szkrabów do jedzenia. Zapewniajmy mu za to kolorowe, świeże dania na talerzu i dużą ilość wody.