- Nie mamy niani. Jest ciocia, która mieszka w Warszawie i czasami przyjedzie i pomoże. To są sytuacje sporadyczne. Radzimy sobie sami - powiedziała. - Wychodzę z założenia, że jeżeli się ma dzieci, to się dziećmi zajmuje. Nie po to mamy dzieci, żeby wychowywały je babcie czy niańki - dodała.