Im bliżej 18 marca, tym bardziej kobiety angażują się w inicjatywę, której celem jest nakłonienie Ministerstwa do zmiany planu i przyznania 12-miesięcznego urlopu macierzyńskiego wszystkim kobietom, które urodziły dziecko w 2013 r.

Reklama

Petycja, którą można podpisywać na Fecebookowym profilu "Matki I kwartału" to tylko jeden z elementów ich działań. Teraz, gdy 18 marca jest coraz bliżej, ciężarne, które mają wyznaczony termin porodu na najbliższe dni, próbują zwrócić uwagę opinii społecznej na to, jak stresująca jest dla nich sytuacja stworzona przez rząd. Wiele z nich boi się, że właśnie ze względu na emocje, które przeżywają, może urodzić wcześniej i w efekcie stracić przywilej dłuższej opieki nad maluchem. Wiele pań pisze o tym na Facebooku, ale nie tylko.

Dziś w "Pytaniu na śniadanie" wystąpiły 2 kobiety w ostatnich dniach ciąży, które opowiadały o poczuciu dyskryminacji i niesprawiedliwości, którego doświadczają.

Ciężarne pytają, czy ktoś w ogóle zastanowił się nad tym, jak to wszystko może wpłynąć na ich zdrowie i zdrowie ich - nienarodzonych jeszcze dzieci. Panie zamieszczają też na wspomnianym profilu zdjęcia swoich maluchów, które przyszły na świat w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku. To ma uświadomić odbiorcom, jak wiele dzieciakom "zabrakło dosłownie chwili", aby móc spędzić z mamą 6 miesięcy więcej.

Niestety, nawet zjednoczone w walce, na finiszu działań panie zaczynają ścierać się między sobą. Pojawiają się głosy, że działania podejmowane właśnie teraz (podejmowanie tematu stresu ciężarnych oczekujących na poród mający nastąpić tuż po 17 marca) sprawiają, iż problem kobiet, które urodziły wcześniej, zostaje zepchnięty na dalszy plan, a przecież idea była taka, aby wszystkie maluchy urodzone w 2013 r. mogły dłużej przebywać z mamami.

Już za kilka dni dowiemy się, na ile skuteczna była walka "Matek I kwartału 2013"...

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!